reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Powiem Wam, ze jak czytam o każdej z was, to statystki są bezwzględne. Na prawdę niewielki procent z nas nie ma za sobą poronienia. Mam wrażenie, ze coraz więcej kobiet ma problem z utrzymaniem ciąży, z zajściem w nią. Mam nadzieje, ze już nic złego nie wydarzy się u styczniowej i w tym składzie zakończymy razem 9-miesięcy ciąży.
 
Powiem Wam, ze jak czytam o każdej z was, to statystki są bezwzględne. Na prawdę niewielki procent z nas nie ma za sobą poronienia. Mam wrażenie, ze coraz więcej kobiet ma problem z utrzymaniem ciąży, z zajściem w nią. Mam nadzieje, ze już nic złego nie wydarzy się u styczniowej i w tym składzie zakończymy razem 9-miesięcy ciąży.
Ja jutro mam wizytę i straaznie sie boję, ale jednocześnie się cieszę
 
Powiem Wam, ze jak czytam o każdej z was, to statystki są bezwzględne. Na prawdę niewielki procent z nas nie ma za sobą poronienia. Mam wrażenie, ze coraz więcej kobiet ma problem z utrzymaniem ciąży, z zajściem w nią. Mam nadzieje, ze już nic złego nie wydarzy się u styczniowej i w tym składzie zakończymy razem 9-miesięcy ciąży.
Ja idę w czwartek podejrzeć bąbelka, każda wizyta to strach ale też radosne podniecenie ;).
 
reklama
Ja jutro mam wizytę i straaznie sie boję, ale jednocześnie się cieszę
Ja w środę, wiec tez czekam jak na szpilkach. Ale staram się wierzyć, ze wszystko będzie Ok.
A najgorsze jest to ze mnie tak „wybrzuszylo” ze spodni nie założę. Chodzę w sukienkach ale pod koniec dnia jak ktoś na mnie spojrzy jest w stanie stwierdzić ze jestem w ciąży. Nie mogę nawet wciągnąć, podbrzusze jest twarde i wyglada jak w 14-16 tc. Czy tak jest przy kolejnych ciążach? Tez tak macie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry