reklama

Styczniowe mamy 2020

To ze spaniem mamy to samo [emoji12] rano odzyskalam tez energie ale juz o takiej godzinie ledwo ogarniam i tylko czekam na pralke az skonczy co powiesze pranie i pójdę spac :)
U mnie o dziwo pogorszylo sie od 12 tygodnia z mdlosciami ale juz od 2 dni praktycznie zero objawów tych z 1 trymestru. Za to codziennie wstaje o 5 rano pelna energii a wieczorami juz okolo 20 klade sie spac;) Gdybym nie miala wizyty dzis to juz bym znow sie zaczela martwic;)
 
reklama
Gratuluję dziewczyny udanych wizyt i usg :) Jak do tej pory to mamy na wątku samych styczniowych chłopaków;) Fajnie, że same dobre wieści z usg:)
Ja teraz mam trochę stresa, bo muszę w najbliższym czasie powiedzieć o ciąży szefowi. A jakoś nie lubie mówić, że jestem w ciąży. Już w tym tygodniu powiedziałam rodzicom i jednemu koledze w pracy...strasznie jakoś nie lubie o tym mówić. Byłoby głupio jak pewnego dnia nie przyjdę do pracy, bo nagle dostanę zwolnienie, więc jakoś muszę wcześniej poinformować szefa.
Do tego strasznie męczy mnie migrena...już trzeci dzień głowa mnie boli. Wczoraj wieczorem to tak mnie bolała, że aż było mi niedobrze i wymiotowałam. Ach, jak ja tęsknię za ibupromem...
No i leczę zapalenie pęcherza, ale nie wzięłam antybiotyku, ktory lekarka mi zapisała. Piję sok żurawinowy, staram się więcej pić wody. Ogólnie z pęcherzej jest teraz lepiej, ale zobaczymy za parę dni co wyjdzie w badaniach.
 
Gratuluję wszystkich udanych wizyt.Ja prenatalne dopiero 15lipca.Też sie boję bardzo.Rzeczywiscie sami chłopcy się ujawniają. A ja jeszcze mam nadzieję że może trafi się córeczka.
Jeśli chodzi o problemy z pęcherzem od początku biorę żurawinę profilaktycznie i jak na razie ok.
 
Gratuluję dziewczyny udanych wizyt i usg :) Jak do tej pory to mamy na wątku samych styczniowych chłopaków;) Fajnie, że same dobre wieści z usg:)
Ja teraz mam trochę stresa, bo muszę w najbliższym czasie powiedzieć o ciąży szefowi. A jakoś nie lubie mówić, że jestem w ciąży. Już w tym tygodniu powiedziałam rodzicom i jednemu koledze w pracy...strasznie jakoś nie lubie o tym mówić. Byłoby głupio jak pewnego dnia nie przyjdę do pracy, bo nagle dostanę zwolnienie, więc jakoś muszę wcześniej poinformować szefa.
Do tego strasznie męczy mnie migrena...już trzeci dzień głowa mnie boli. Wczoraj wieczorem to tak mnie bolała, że aż było mi niedobrze i wymiotowałam. Ach, jak ja tęsknię za ibupromem...
No i leczę zapalenie pęcherza, ale nie wzięłam antybiotyku, ktory lekarka mi zapisała. Piję sok żurawinowy, staram się więcej pić wody. Ogólnie z pęcherzej jest teraz lepiej, ale zobaczymy za parę dni co wyjdzie w badaniach.
Koteczka01 co do bolu glowy to lacze sie z Toba w bolu bo mam tak samo. Przed wczoraj myslalam ze oszaleje i musialam wziac jeden apap, a wczoraj na szczescie maz fizjoterapeuta zrobil mi masaz rozluzniajacy przed snem i to nieco pomoglo.
Nie bój się powiedzieć szefowi - nie może cie zwolnić:) Mam nadzieje ze dobrze przyjmie twoją wiadomość! Tez sie bardzo stresowalam i jak dzwoniłam do swojego szefa to mialam przygotowana kartke z tym co chce powiedziec - to troche pomoglo. Ja oglosilam wczoraj rodzicom, tesciom i rodzenstwu nasze wiesci i wszyscy bardzo sie ucieszyli, fajnie w koncu moc powiedziec po tych 3 miesiacach wszystkim;)
 
Cześć dziewczyny:-) wczoraj miałam prenatalne, wszystko ok, termin cofnął się z 6 stycznia na 30 grudnia:-) Prawdopodobnie będzie chłopak,ale pewnosci mi nie dał.....;-) wczoraj tez powiedzialam rodzicom i kilku bliskim znajomym. Czeka mnie jeszcze info w pracy,czego się najbardziej boję. Teściowa się ucieszyła, moja mama mi współczuje(Bo dziecko ja wiem jak Ci będzie ciężko przy 3ce....sama tak mialam)...no to mnie mamusia pocieszyla;-) No i najważniejsze....reakcja moich dzieci...cudowna,zwłaszcza 6latek...od wczoraj nawiązuje kontakt z fasolką typu"gugu gaga", ciągle pytania kiedy wyjdzie? Czy jutro? 4latka trochę mniej kuma, ale ciągle glaszcze brzuszek:-) także jest świetnie:-) :-) :-)
 
Kobietki proszę Was o poradę. Chodzę prywatnie do lekarza, w 11 tygodniu powiedział że zalecane są badania genetyczne i warto je zrobić. Ja oczywiście na to, że tak jak najbardziej. Więc doktor powiedział że zrobi mi to badanie w ramach nfz za darmo w szpitalu. Ja się zgodziłam, przyjechałam do szpitala to już końcówka 12 tygodnia, zrobił mi badanie przez brzuszek, które trwało ok 8 minut, nic za bardzo nie mówił tylko dwa razy powiedział że jest dobrze iiiii koniec badania. O co chodzi???? czy to badanie to jest zwykłe badanie usg?
Myślałam że będzie dokładnie mówił co widzi, co bada, podawał parametry, ja się nie znam bo nie jestem lekarzem ale co to ma być za badanie? nic nie powiedział, że wyklucza wady czy coś takiego tylko że jest dobrze. Przecież mógł powiedzieć, żebym to prywatnie sobie zrobiła, a sam zaproponował wizytę w szpitalu, jeszcze na koniec zapytałam czy to było badanie genetyczne? a on że tak. Jak to u Was wyglądało? Mam wrażenie, że zrobił to na odwal się.
 
Kobietki proszę Was o poradę. Chodzę prywatnie do lekarza, w 11 tygodniu powiedział że zalecane są badania genetyczne i warto je zrobić. Ja oczywiście na to, że tak jak najbardziej. Więc doktor powiedział że zrobi mi to badanie w ramach nfz za darmo w szpitalu. Ja się zgodziłam, przyjechałam do szpitala to już końcówka 12 tygodnia, zrobił mi badanie przez brzuszek, które trwało ok 8 minut, nic za bardzo nie mówił tylko dwa razy powiedział że jest dobrze iiiii koniec badania. O co chodzi???? czy to badanie to jest zwykłe badanie usg?
Myślałam że będzie dokładnie mówił co widzi, co bada, podawał parametry, ja się nie znam bo nie jestem lekarzem ale co to ma być za badanie? nic nie powiedział, że wyklucza wady czy coś takiego tylko że jest dobrze. Przecież mógł powiedzieć, żebym to prywatnie sobie zrobiła, a sam zaproponował wizytę w szpitalu, jeszcze na koniec zapytałam czy to było badanie genetyczne? a on że tak. Jak to u Was wyglądało? Mam wrażenie, że zrobił to na odwal się.
 
reklama
Kobietki proszę Was o poradę. Chodzę prywatnie do lekarza, w 11 tygodniu powiedział że zalecane są badania genetyczne i warto je zrobić. Ja oczywiście na to, że tak jak najbardziej. Więc doktor powiedział że zrobi mi to badanie w ramach nfz za darmo w szpitalu. Ja się zgodziłam, przyjechałam do szpitala to już końcówka 12 tygodnia, zrobił mi badanie przez brzuszek, które trwało ok 8 minut, nic za bardzo nie mówił tylko dwa razy powiedział że jest dobrze iiiii koniec badania. O co chodzi???? czy to badanie to jest zwykłe badanie usg?
Myślałam że będzie dokładnie mówił co widzi, co bada, podawał parametry, ja się nie znam bo nie jestem lekarzem ale co to ma być za badanie? nic nie powiedział, że wyklucza wady czy coś takiego tylko że jest dobrze. Przecież mógł powiedzieć, żebym to prywatnie sobie zrobiła, a sam zaproponował wizytę w szpitalu, jeszcze na koniec zapytałam czy to było badanie genetyczne? a on że tak. Jak to u Was wyglądało? Mam wrażenie, że zrobił to na odwal się.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry