reklama

Styczniowe mamy 2020

Ja jako terapie przed snem włączam kabarety albo na netflixie pilecan: w grarniturach, pracujące mamy jeden odcinek chociaz jakiegos odmóżdzacza działa zbawiennie [emoji6]
Z nerwami , ze stresem i bandą debili na codzień sie zmagam. Więc to moje "lekarstwo". A teraz doszły jeszcze zakupy dla synka [emoji12]
Dziękuję za dobre słowa, przynajmniej wiem, że nie tylko ja mam stresujące i płaczliwe dni. Aż mi lżej.
Ja mam teraz taki śluz ciemno żółty, czasami podchodzacy pod lekko pomarańczowy i też się wystraszyłam. Ale koleżanki które są w ciąży i jedna która była w ciąży mnie uspokoiły, że też taki mają /miały. Na ostatniej wizycie mówiłam o tym lekarzowi to tylko pokiwał głową żeby sie tym nie przejmować, bo wszystko jest okej i to mogą być hormony. A długo nie plamisz? Ja już ponad miesiąc.
Dzięki. Bo tak się przestraszyłam, że to jakieś zatrucie ciąży czy coś. Nakręcam się. Ale widzę, że nie tylko ja mam taki śluz. Uff

Czytałam, że przechodziłyście już katary. Mnie właśnie dopadł. Co stosowałyście na katar?
 
reklama
Heej dziewczyny! długo mnie tu nie było :D ale szczerze mówiąc to trochę nie chciałam myśleć / czytać o ciąży dopóki nie zrobiłam sobie usg prenatalnego a potem nifty pro. Po prostu chciałam się odciąć, żeby się mniej stresować.

I wracam z nowiną, że mam dziewczynkę i nifty pro (jak i USG) wyszły prawidłowo, wszystkie prawdopodobieństwa bardzo niziutkie :D Mega się cieszę, bo tak podświadomie liczyłam na dziewczynkę, hehe, ale z chłopca też bym się cieszyła, aby zdrowe :)


Pobiegłam ostatnio do biblioteki i wzięłam praktycznie "encyklopedię" ciąży: "Ciąża, poród, macierzyństwo" Grażyna Iwanowicz-Palus i trochę jest taka "szkolna, ale ma dużo wiedzy. Najbardziej zaintrygował mnie rozdział o porodzie, a mianowicie, że leżenie czy pół leżenie podczas porodu jest nie naturalne, i tak naprawdę utrudnia poród.... ale co z tego jak w 90% szpitali to jedyna opcja? Każą leżeć i już :/ Przez to wszystko mocno skłaniam się ku cesarce, boję się bólu i nie chcę mieć traumy. Ewentualnie chcę rodzić prywatnie, ale to kosztuje 8,300zł więc bardzo dużo....

czy wy już myślałyście o porodzie czy jeszcze za wcześnie?
 
Heej dziewczyny! długo mnie tu nie było :D ale szczerze mówiąc to trochę nie chciałam myśleć / czytać o ciąży dopóki nie zrobiłam sobie usg prenatalnego a potem nifty pro. Po prostu chciałam się odciąć, żeby się mniej stresować.

I wracam z nowiną, że mam dziewczynkę i nifty pro (jak i USG) wyszły prawidłowo, wszystkie prawdopodobieństwa bardzo niziutkie :D Mega się cieszę, bo tak podświadomie liczyłam na dziewczynkę, hehe, ale z chłopca też bym się cieszyła, aby zdrowe :)


Pobiegłam ostatnio do biblioteki i wzięłam praktycznie "encyklopedię" ciąży: "Ciąża, poród, macierzyństwo" Grażyna Iwanowicz-Palus i trochę jest taka "szkolna, ale ma dużo wiedzy. Najbardziej zaintrygował mnie rozdział o porodzie, a mianowicie, że leżenie czy pół leżenie podczas porodu jest nie naturalne, i tak naprawdę utrudnia poród.... ale co z tego jak w 90% szpitali to jedyna opcja? Każą leżeć i już :/ Przez to wszystko mocno skłaniam się ku cesarce, boję się bólu i nie chcę mieć traumy. Ewentualnie chcę rodzić prywatnie, ale to kosztuje 8,300zł więc bardzo dużo....

czy wy już myślałyście o porodzie czy jeszcze za wcześnie?
Kucajac pomaga Ci sila grawitacji i wieki temu kobiety rodzily na tzw. Kucka.
Pytalam gdyz ja musze rodzic w szpitalu z 3 stopniem referencyjnosci i UJ robi wszystko zgodnie z normami WHO. Mysle ze jesli ktos prowadzil badania to wie co robic i co jest dla kobiety w danej gr ryzyka najlepsze. Ja powoluje sie na wiedzę teoretyków i praktyków :) na pewno nic nie bede sugerować-w sesie jaki chce porod ani kupywac cesarki.
 
Heej dziewczyny! długo mnie tu nie było :D ale szczerze mówiąc to trochę nie chciałam myśleć / czytać o ciąży dopóki nie zrobiłam sobie usg prenatalnego a potem nifty pro. Po prostu chciałam się odciąć, żeby się mniej stresować.

I wracam z nowiną, że mam dziewczynkę i nifty pro (jak i USG) wyszły prawidłowo, wszystkie prawdopodobieństwa bardzo niziutkie :D Mega się cieszę, bo tak podświadomie liczyłam na dziewczynkę, hehe, ale z chłopca też bym się cieszyła, aby zdrowe :)


Pobiegłam ostatnio do biblioteki i wzięłam praktycznie "encyklopedię" ciąży: "Ciąża, poród, macierzyństwo" Grażyna Iwanowicz-Palus i trochę jest taka "szkolna, ale ma dużo wiedzy. Najbardziej zaintrygował mnie rozdział o porodzie, a mianowicie, że leżenie czy pół leżenie podczas porodu jest nie naturalne, i tak naprawdę utrudnia poród.... ale co z tego jak w 90% szpitali to jedyna opcja? Każą leżeć i już :/ Przez to wszystko mocno skłaniam się ku cesarce, boję się bólu i nie chcę mieć traumy. Ewentualnie chcę rodzić prywatnie, ale to kosztuje 8,300zł więc bardzo dużo....

czy wy już myślałyście o porodzie czy jeszcze za wcześnie?
Gratuluję zdrowej dziewczynki :) Też robiłam Nifty Pro i wiem jaki to stres czytać wyniki i jakie szczęście, gdy się okazuje, że wszystko OK:)
Też chciałam kupić jakąś książkę o dzieciach i ciąży. Nawet szukałam ostatnio w jednej księgarni, ale nic ciekawego nie było.
U mnie w mieście kilka miesięcy temu zamknęli prywatną porodówkę, choć miała duże wzięcie mimo wysokich kosztów, ale podobno mieli jakieś konflikty w środowisku lekarskim...Więc mam wybór między porodówką Uniwersytetu Medycznego (przy której mieszkam), która ma obskurne wieloosobowe sale bez łazienek, a porodówką po drugiej stronie miasta (pół godziny jazdy od mojego mieszkania), która jest wyremontowana, ma jedno- i dwuosobowe sale z łazienkami i ma najwyższy stopień referecyjności (problem jest tylko taki, że jest bardzo oblegana i zdarza się, że nie ma miejsc).
Raczej będę chciała jechać do tego szpitala, który jest dalej ode mnie zwlaszcza, że nie chcę obecności studentów przy porodzie (co może się zdarzyć w szpitalu Uniwersytetu). A o samym porodzie jeszcze nie myślę, aby się nie stresować, choć myślę, że chciałabym znieczulenie zewnątrzoponowe. A czy naturalny czy cesarka to zobaczymy jakie będę miała wskazania medyczne.
 
Heej dziewczyny! długo mnie tu nie było :D ale szczerze mówiąc to trochę nie chciałam myśleć / czytać o ciąży dopóki nie zrobiłam sobie usg prenatalnego a potem nifty pro. Po prostu chciałam się odciąć, żeby się mniej stresować.

I wracam z nowiną, że mam dziewczynkę i nifty pro (jak i USG) wyszły prawidłowo, wszystkie prawdopodobieństwa bardzo niziutkie :D Mega się cieszę, bo tak podświadomie liczyłam na dziewczynkę, hehe, ale z chłopca też bym się cieszyła, aby zdrowe :)


Pobiegłam ostatnio do biblioteki i wzięłam praktycznie "encyklopedię" ciąży: "Ciąża, poród, macierzyństwo" Grażyna Iwanowicz-Palus i trochę jest taka "szkolna, ale ma dużo wiedzy. Najbardziej zaintrygował mnie rozdział o porodzie, a mianowicie, że leżenie czy pół leżenie podczas porodu jest nie naturalne, i tak naprawdę utrudnia poród.... ale co z tego jak w 90% szpitali to jedyna opcja? Każą leżeć i już :/ Przez to wszystko mocno skłaniam się ku cesarce, boję się bólu i nie chcę mieć traumy. Ewentualnie chcę rodzić prywatnie, ale to kosztuje 8,300zł więc bardzo dużo....

czy wy już myślałyście o porodzie czy jeszcze za wcześnie?
Też mi się wydaje, że rodzić na Kucka jest najlepszą metodą, ale szczerze powiem, że nie dałabym rady wytrzymać z bólu kucając, czy pół-kucając. Tak mnie bolało, aż wymiotować mi się chciało z bólu. Zasypiałam między przerwami bólu, wiłam się i jęczałam. Dla mnie poród był koszmarnie bolesny, ale jak dziecko już wyszło, natychmiast ból ustąpił, to było takie piękne. A teraz sama się zastanawiam jak ja przejdę przez to drugi raz.
 
Dokladnie Silver Cross Surf Henley Special Edition. Czekałam "tylko" 3 tyg na odbiór. I już z nami w domciu [emoji4] Czekam jeszcze na Winter i Sumer Pack do kompletu @Aguara przefajna bryka. Lepszej na rynku chyba nie ma
@Koteczka01[/USER]
@wesola_mamusia
prosze focie :)
 

Załączniki

  • 20190804_110757.jpeg
    20190804_110757.jpeg
    120,5 KB · Wyświetleń: 151
reklama
Gratuluje córci [emoji7] ja tez po niftypro wiec wiem jaki to byl stres oczekiwanie na wyniki.
Temat porodu ostatnio chyba naeet przedwczoraj moj poruszył, bo niechce zeby mnie bolało i czytał cos o porodzie w wodzie. Ja generalnie składniam sie do porodu prywatnie. Koszt ok 18tys. Już wstępie rozmawiałam. Teraz sie zastanawiam w jaki sposob urodzic zeby jak najmniej bolało i czy faktycznie w wodzie nie byłoby najlepszym rozwiązaniem
Heej dziewczyny! długo mnie tu nie było :D ale szczerze mówiąc to trochę nie chciałam myśleć / czytać o ciąży dopóki nie zrobiłam sobie usg prenatalnego a potem nifty pro. Po prostu chciałam się odciąć, żeby się mniej stresować.

I wracam z nowiną, że mam dziewczynkę i nifty pro (jak i USG) wyszły prawidłowo, wszystkie prawdopodobieństwa bardzo niziutkie :D Mega się cieszę, bo tak podświadomie liczyłam na dziewczynkę, hehe, ale z chłopca też bym się cieszyła, aby zdrowe :)


Pobiegłam ostatnio do biblioteki i wzięłam praktycznie "encyklopedię" ciąży: "Ciąża, poród, macierzyństwo" Grażyna Iwanowicz-Palus i trochę jest taka "szkolna, ale ma dużo wiedzy. Najbardziej zaintrygował mnie rozdział o porodzie, a mianowicie, że leżenie czy pół leżenie podczas porodu jest nie naturalne, i tak naprawdę utrudnia poród.... ale co z tego jak w 90% szpitali to jedyna opcja? Każą leżeć i już :/ Przez to wszystko mocno skłaniam się ku cesarce, boję się bólu i nie chcę mieć traumy. Ewentualnie chcę rodzić prywatnie, ale to kosztuje 8,300zł więc bardzo dużo....

czy wy już myślałyście o porodzie czy jeszcze za wcześnie?
20190804_224830.jpeg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry