reklama

Styczniowe mamy 2020

Aż tak się obawiasz tej kontroli z zusu? Prowadzisz własną działalność? Bo słyszałam, że głównie takie kobiety sa kontrolowane, a jak się ma umowę o pracę to nie ma się czego obawiać ;) ja będąc na L4 byłam w Hiszpanii w tym roku ;)
Mama mojej kumpeli jest lekarzem orzecznikiem w ZUS i mówiła, że teraz ukrytą misją ZUS jest kontrola kobiet w ciąży na zwolnieniu. Chodzi o to, że jak tylko stwierdzą, że akurat nie byłaś w domu i nie udowodnisz, że akurat byłaś u lekarza lub po podstawowe produkty spożywcze to zabieraja zaraz zasiłek i wtedy wydają jako instytucja mniej kasy.
 
reklama
Kurde ale macie przeboje z tym Zusem. Ja pracuje w budżetówce, umowa na czas nieokreślony. Zakład zatrudnia ponad 20 osób wiec chorobowy wypłaca mi pracodawca. Zawsze mam pieniądze tego samego dnia na koncie co wpływała wypłata. Zasiłek większy prawie o 400 zł (średnia z ostatnich 12 miesięcy ). Daje to poczucie stabilności. Nie wyobrażam sobie ze nie wiem kiedy wpłyną mi pieniądze i w jakiej wysokości. Jak tu coś sobie zaplanować. No chyba ze ktoś ma mega oszczędności a wypłata to tylko dodatek :)
 
To ciekawe...pewnie to sie bardziej tyczy tych kobiet, którym ZUS sam wyplaca. W każdym razie no ja nie zamierzam siedzieć w domu. Wakacje poza Polską to oczywiście na własne ryzyko, wiadomo, ale mając małe dzieci/dziecko one też mają być uwięzione w domu?
 
Tez czytałam, ze Zus trzepie ciężarne. Warto zbierać paragony. Mnie dobija już siedzenie w domu. Wychodzę na zakupy "pierwszej potrzeby" i lekko naginam zasady, a to majteczki, a to Bojowniczek, a to staniczek skoro już wyszłam i mam potwierdzenie, że byłam w aptece, a przecież na przeciwko był sklep z gaciami i zoolog. Na spacery wychodzę po 21 bo wątpię, żeby o tej porze była kontrola. Co do tych papierów składanych przez pracodawce to widzę, że będę w ciemnej dupie. Już widzę jak to załatwiają u mnie... Choć teoretycznie ja jestem zatrudniona przez UP u mojego pracodawcy, ale pewnie i tak w ostateczności to zakład załatwia formalności. A ZUS też będzie mi na bank robił pod górkę bo na umowie o pracę jestem zatrudniona od 2 lipca, reszta była na czarno.
 
Napisałam to właśnie na poprzedniej stronie...niestety trzeba czekać aż pracodawca prześle druk chyba Z-3, bez tego kasy nie zobaczymy. I gorsze jest to, że przy każdym pojedynczym zwolnieniu pracodawca musi ten druk wysyłać. Czyli jeśli np. L4 jest na miesiąc to co miesiąc aż do porodu.
A nie mogę go dosłać sama albo jechać do zusu go wypełnić?
 
Mój facet jeździ po okolicznych wsiach i szuka wody. Dramat. Patrzcie jak wygląda u mnie dział wody Auchan. Jak któraś z was jest na trasie rzeki ścieków to polecam już robić zapas, bo potem was ludzie zadepczą staranują i nie będą patrzeć na ciążę. Niby rano była dostawa, a niby już po 2 wózki znów wywozili. 1567076310694.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry