Aguara
Fanka BB :)
Ja też jestem z miasta, z Opatowa. Na wsi miałam dziadków i jak do nich jeździłam to poznałam Krzyśka. Teraz mieszkamy prawie naprzeciwko moich dziadków.
Czyli, ze z hodowlą to twój skok na głęboką wodę?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też jestem z miasta, z Opatowa. Na wsi miałam dziadków i jak do nich jeździłam to poznałam Krzyśka. Teraz mieszkamy prawie naprzeciwko moich dziadków.
Znalazłam jak założyćTylko wiecie jak się zabrać za to ? Jak założyć grupę zamkniętą?![]()
Dokładnie tak jest jak piszesz. Mój Krzysiek też mówi, że wolałby iść do pracy, odbębnić 8h i co miesiąc mieć wypłatę. A ja jednak wolę na swoim. Fakt, że w tym roku to i plony były liche i cena za tuczniki jeszcze gorsza i chyba więcej włożyliśmy jak zarobiliśmy ale cóż... Ja po prostu kocham tę robotę i wieś. Tylko boje się okropnie bo ASF jest już 30 km ode mnie i szkoda by mi było tej mojej chodowli.Czy to firma własna czy gospodarka to ciężki kawałek chleba. Ten wychwala co nie miał nic z tym do czynienia. A przede wszystkim z kosztami. Zachowanie płynności finansowej w dzisiejszych czasach to wrecz niemożliwe.
A żeby te Lucynki ( @lucyna1234 ) świnki przerobić na pieniążki to trzeba karmić leczyc wydatki prąd woda itp... A nie daj odpukac cos sie stanie. Ceny zlecą. I albo na swoje wyjdą albo strata.
A kolejna tura do hodowli czeka... i z góry trzeba wylozyc nie małe pieniądze
Jamam firmę 25 osób i kilka firm podwykowawczych.. ile bym dała za etat 8h i spokoj z rodziną. Ale z dnia na dzień nie da się tego rzucic, tak jak świnek sie nie opuści jak coś nie tak. Ciężka robota :/
Dokładnie tak. Ale to był strzał w dziesiątkę. Lubię to co robię.Czyli, ze z hodowlą to twój skok na głęboką wodę?
uuuu nooo nie fajnie. Mi rok temu choroba wytłukła pol królików i byl płacz. a niby szczepie... i dupaDokładnie tak jest jak piszesz. Mój Krzysiek też mówi, że wolałby iść do pracy, odbębnić 8h i co miesiąc mieć wypłatę. A ja jednak wolę na swoim. Fakt, że w tym roku to i plony były liche i cena za tuczniki jeszcze gorsza i chyba więcej włożyliśmy jak zarobiliśmy ale cóż... Ja po prostu kocham tę robotę i wieś. Tylko boje się okropnie bo ASF jest już 30 km ode mnie i szkoda by mi było tej mojej chodowli.
O Matko ŚwiętaZobacz załącznik 1032848
co prawda dopiero 3 strona. Haha Google nawet pamięta że miałam swój klan w lineage 2
ładnie...

czasem lubie sprawdzic ile google o mnie wie i ile pamieta. Wpisuje wtedy swoj nik, albo e-mail z ktorego zwykle tworze konta na roznych portalach socjal media. Google pamięta dośc długo, nawet dodane zdjecia. Ja jakoś później zgłaszałam te miniatury, żeby się tym zajęli z łaski swojej i pousuwali.O Matko Święta![]()
A my mieliśmy kiedyś królika miniaturkę. Nie wiem czy dobrze napiszę ale był chyba rasy "lew" czy coś takiego. Latał sobie po całym domu, nic nie gryzł, no kochany był. Jak zaczął chorować to pojechaliśmy do weta i podobno komar go ugryzł i to wszystko od tego. Wydałam na bidoczka ponad 500 zł a i tak zdechł. Od tamtej pory nie jem mięsa z królików.uuuu nooo nie fajnie. Mi rok temu choroba wytłukła pol królików i byl płacz. a niby szczepie... i dupa