Animowana88
Fanka BB :)
Dziewczyny, dla mnie to tez druga ciąża i bardziej się podsmiechuje z tego ze tu boli, tam rwie, zaraz kopnie i w pęcherz wsadzi rękę... luuuudzie dobrze ze chociaż efekt końcowy warty tych 40tygodni
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja to zamierzam cały czas być z dzieckiem i nie pozwolę nigdzie go zabrać bez mojej obecności. Jakby co to mój M dostanie zadanie pilnowania dzieckaJak moja mama rodziła mojego brata to nie pokazali jej go i dopiero przynieśli kolejnego dnia zupełnie inne dziecko. Mama od razu zauważyła, że tak nie może wyglądać jej dziecko i okazało się, że zamienili mojego brata z synem jakiejś pani i była ogromna awantura w szpitalu właśnie zrobiona przez tą panią co mojego brata dostała zamiast swojego syna. Odkąd mama opowiedziała mi tę historię mam w głowie ciągle, że mi Olka też podmienią, że nie rozpoznam, że to nie moje dziecko... dlatego lepiej urodzić naturalnie i choć na sekundę spojrzeć na dziecko
Chyba nie można zrobić krzywej cukrowej bez skierowania lekarza nawet prywatnie, przynajmniej kiedyś tak było, może teraz się zmieniło. Ale można iść do rodzinnego i powiedzieć, że gin nie skierował, może rodzinny da skierowanie.To że w poprzednich ciazach nie było cukrzycy nie jest żadnym argumentem. Cukrzyca ciążowa często pojawia się w kolejnych. Ja w pierwszej wyniki idealne a teraz od 25 tyg wykryta cukrzyca...Lepiej zrobić sobie krzywą na własną rękę niż czekać do 30 tyg. Tak mi się wydaje. Przynajmniej będziesz spokojniejsza czy wszystko ok. Tym bardziej że przy stosowaniu diety cukrzycowej też potrzeba troszkę czasu na unormowanie tego cukru i sprawdzeniu co na ciebie działa a co nie. A to już prawie końcówka będzie.
Moim rodzicom kiedyś umarła samica królika zaraz po porodzie...jakiegoś zatrucia dostała, chyba jedno młode źle ułożone było i zablokowało wyjście. Weterynarz zaczął jej tam "grzebać" i w końcu jakoś obrucił młode...kilka urodziło się już martwych i cztery były żywe. Samica kilka godzin później już nie żyła. Moja mama karmiła te młode chyba strzykawką, ale zrobiła ten błąd, że zwykłym mlekiem je karmiła, więc przeżyły kilka dni tylko. Jakby dała im choćby mleko dla dzieci to pewnie by przeżyły.Nie wiedziałam że wiepszaczki zjadają swoje młody i psy. U królic to normalne. To najbardziej wyrodne matki w świecie zwierząt. Raz mi Zośka zaczęła wtranżalać młode, a byłam w pracy, że żałowałam, że jej zostawiłam młode. No człowiek nie przewidzi, przerzuciłam do tej Popusi co mi zddechła miesiąc temu i ona tak się nimi opiekowała, zaczęła im te ranki wylizywać opatulać je.... No co z tego jak już były bez uszu łapek, skóry. A raz zmusiłam Herę żeby robiła za mamkę. O dziwo najagresywniejsza samica zaadoptowała młode i to z innej rasy. Hera karzełek 1,5 kilo wykarmiła które 4 ubojowe + 5 swoich. Raz facet z policji do mnie zadzwonił załamany, że mu samica padła i osierociła tygodniowe gnoje. Hera miała w podobnym wieku akurat, no to dobra biere. O matkopierwsze chwile to był dramat, z jednego sobie zrobiła kłębek i nim turlała wnerwiona po całej klatce, drugiego za kark i rzuciła nim o ścianę klatki. Dzwonie do faceta - no nic nie zrobię. Wprowadziłąm ją w "hipnozę" - królika jak się położy na plecy to go paraliżuje i dawaj jej te młode do cycków. Jak zaatakowały, jakie one były głodne! I jakoś po tym było już dobrze
Pan policjant kupił herze 8 kilo marchwi
poczym jak zobaczył, że to ten mały królik uratował jego duże króle
to był lekko zdziwiony.
Ja na początku ciąży to bym ryczała na każdej reklamie, nawet środków na potencjęDobrze rozumiem, ze zamknięte forum może zostać włączone do tygodnia czasu?
Ten kto powiedział, ze ciąża to stan błogosławiony musiał być mężczyzna. BezQrwaApelacyjnie. U mnie zgaga niesamowita, ból więzadeł przy spojenie łonowym, rycze na reklamie pieluszek, nerwy do młodej mi się kończą
Pociesza to ze za 12 tygodni rozpocznie się prawdziwy armagiedon
Też od trzech dni mam ból w pachwinie, ale tylko lewej nogi, na szczęście jakoś bardzo mi to nie dokucza, więc z ciążowych dolegliwości to mały pinkuś dla mnie, bo codziennie boję się, że zaraz pojawi się coś nowego co mnie naprawdę załamie...już miałam kilka takich załamek w tej ciążyhej, dobrze rozumiesz, pisala Salsa, ze do tygodnia powinno powstac to zamkniete forum.
Niestety, sa kobiety ktorym ciaza sluzy, ale zdecydowana wiekszosc moim zdaniem musi zmagac sie roznej masci dolegliwosciami... Tez mi dokuczaja wiezadla (bol w pachwinach), i wciaz dosc czesto mdlosci, zgaga, rwa kulszowa, bol kregoslupa, obrzeki (nogi), zaparcia, skurcze brzucha (dosc bolesne dla mnie), skurcze nocne lydek, zespol niespokojnych nog, nietrzymanie moczu, bol brzucha... Bol w pachwinach to ja doswiadczam juz zanim zaszlam w ciaze, z tego powodu jestem na chorobowym, prawdopodobnie to od kregoslupa.
Z tego co mi wiadomo sprawdzają szerokość bioder i ustalają czy dasz radę urodzić czy nie. U mnie max to 3500kgJa na początku myślałam,że chce cesarkę ale.teraz jestem już nastawiona na poród w naturalny lekarz powiedział ,że póki co nie ma u mnie wskazań na cesarkę... Jedyne co to naczytałam się na kafeterii o tym cięciu krocza olaboga co te baby tam nawypisywaly jak to się tam.im wszystko zmieniło ale z drugiej strony po cesarce ciężko.sie do siebie dochodzi.... Jestem niemal pewna że będę miała wielkiego bobasa ,moja mama rodziła 4.5 kg i 4.8kg naturalnie ale to były inne czasy teraz chyba jak jest powyżej 4kg to robią cesarske?