reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Ja sie obawiam, ze w okresie okoloswiatecznym to w szpitalu moze byc problem z personelem. Moze xle mysle?
Mama mojego męża pracuje w służbie zdrowia. Ostatnio twierdziła, że w święta obsada jest taka jak zawsze i mam nie schizować ale myślę, że jednak mija się trochę z prawdą, żeby nas nie stresować. Przecież wtedy większość ludzi bierze wolne więc jak obsada ma być standardowa:D
 
Też bym wolała urodzić przed niż po nowych roku:p ale dla dziecka im później tym lepiej i rodząc się w grudniu traci rok dzieciństwa.

Ja zdecydowanie wolałabym rodzić w styczniu :) mam nadzieję, że tak będzie. Dla dzieciaczka zdecydowanie lepiej, nie trzeba gonić za innymi i łatwiej. Chociaż pewnie pod koniec grudnia będę już tak zdychać, że tylko będę się modlić aby ten dzień nastąpił.
 
No właśnie szkoda, że to nie może rodzić podjąć decyzji, czy chcę teraz czy rok później w przypadku dziecka z np: 31 grudnia... Jeden dzień a taka różnica, że aż to nie fair. Z drugiej strony:D im szybciej urodzę tym szybciej będę spokojniejsza. Pierwszy poród i łaże jak skazana na ścięcie. Raz się cieszę piękne ciuszki, piękny dzidziuś, kopie super, a za chwilę mina cyklu ja nie chcę jeszcze umierać.
 
reklama
Mama mojego męża pracuje w służbie zdrowia. Ostatnio twierdziła, że w święta obsada jest taka jak zawsze i mam nie schizować ale myślę, że jednak mija się trochę z prawdą, żeby nas nie stresować. Przecież wtedy większość ludzi bierze wolne więc jak obsada ma być standardowa:D

Nawet we wczorajsze święto w szpitalu prawie nikogo nie było. Za to dzisiaj pełno lekarzy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry