Cześć dziewczyny

zerkałam ostatnio na forum czy coś się dzieje, ale był spokój, aż tu wczoraj szok bo kilka stron do nadrobienia miałam. Fajnie poczytać w wolnej chwili co tam u każdej z Was słychać

My dzisiaj po wizycie i powiem szczerze, że jestem spokojniejsza. Jakoś mi się dłużył ten czas od ostatniej wizyty. Wszystko wygląda prawidłowo(odpukać)

przeraża mnie wzrost wagi

kurcze nie wiem czy się da nad tym zapanować. Przecież głodu nie oszukam , ruszam się w miarę możliwości

termin mamy na 3. 01

także coraz bliżej i strach mnie ogarnia. Malutka moja ostatnio miewała chyba śpiące dni co mnie niepokoiło i budziłam na siłę bo się martwiłam. Teraz dwa dni pobudzona, przynajmniej wiem , że jest ok

na dzisiejszym ust okazało się że zmieniła pozycję główka do dołu , pupka do góry i zastanawiałam się co mi nad pępkiem tak wysoko wywala a to pupina

na ostatniej wizycie ważyła 780 gram a dzisiaj 1480

także rośniemy obydwie

czuję się różnie... Mam duży brzuch i coraz ciężej jest. Odnoszę wrażenie że już chodzę jak pingwinek. Ból pleców no i nocne pobudki , problem z przekręcaniem się i takie tam

co do wyprawki to nie wiem sama czy mam dużo czy mało rzeczy. Wózek , łóżeczko, materac , pościel , trochę ubranek i tak wydaje mi się że to wszystko mało... Może dzisiaj przysiade i coś zamówię

no i co po za tym ... Czekam na zakończenie remontu i pomimo strachu przed tym bardziej Lem to na szczęśliwe rozwiązanie

życzę Wam miłego dnia i dobrego samopoczucia dziewczyny