Musze przyznać, że też sobie zazdroszczęAle wam zazdroszczęjuż mi się ta ostatnia prosta zaczyna dłużyc a u mnie dopiero 29 tydz...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Musze przyznać, że też sobie zazdroszczęAle wam zazdroszczęjuż mi się ta ostatnia prosta zaczyna dłużyc a u mnie dopiero 29 tydz...
32 + 6 szokMusze przyznać, że też sobie zazdroszczę32+4 i coraz bardziej podekscytowana
![]()
Ja się nigdy nie sugerowałam tym co piszą w necie, bo z obserwacji widzę, że bobasy też muszą odpocząć trochęBiedne dziecidajcie im żyć
ale śmieje się, sama czasem się martwię, ale przez to że wiem że co któryś dzień jest leniwy, bo się za bardzo wymęczył poprzednimi dniami aktywności to staram się nie świrować, chyba że następny dzień też jest leniwy to wtedy mu mówię że jak nie zacznie to pojedziemy na sor i zazwyczaj po kilku godzinach wraca do swojej aktywności
pamiętajcie nigdy nie czytajcie na necie ile dziecko powinno się ruszać i nie liczcie ruchów, bo się tylko nakrecicie. Pamiętajcie o rytmie swoich dzieci, tego się nauczcie
![]()
![]()
KobietoNie wiem jak u Was dziewczyny, ale mi wczoraj skurcze nie dokuczały, ale za to wieczorem córka wchodzi wieczorem do kuchni i pyta co Ty mama płaczesz? A ja płakałam , bo mi było tak ciężko , zmęczona już jestem bardzo i na samą myśl, że będę miała ciężka nockę to aż się źle robi. Ciężki, płytki oddech , delikatna zgaga , problem ze snem , jakaś kolka pod żebramii się okazało, że dzisiaj jakoś się spało przyzwoicie
dzisiaj też mam tyle do zrobienia
taki ciężar i bezsilność w poprzednich ciążach to czułam niedługo przed rozwiązaniem a teraz jeszcze trochę czasu zostało a ja już nie mam siły.
Rzecz w tym, że ja sama jak widzę, że coś trzeba zrobić to się denerwuje. Mąż mi mówi że mam odpoczywać i jakby mógł to do końca ciąży byłby ze mną i pomagał, ale pracować trzeba. Pomocy od rodziny nie mamy żadnej z teściową kontaktu nie mam a moja mama chora i do tego opiekuje się tatą który choruje na alzheimera. Dzieci mam duże i pomagają, ale szkoła zobowiązuje bo uczyć się muszą. Córka teraz kończy ósmą klasę a syn chodzi do drugiej klasy technikum więc mają obowiązki. W każdym razie każdy dookoła też się przyzwyczaił i wie że ja daje radę. Sama się tak wkręcam bo taka już jestem. Dobrze, że Miłoszek grzecznyKobietoa myślisz że nie da się jakoś Ciebie odciążyć? To brzmi bardzo źle. Ja w związku z krwiakiem mam zwolnienie od lipca, nie planowałam ale musiałam. Może jest ktoś kto mógłby Ci pomóc, bo to może być tragiczne w skutkach
znajdź coś co Cię zrelaksuje. Nie możesz tak dalej
strasznie Ci współczuję. Jesteś bohaterką dla swoich dzieci bez całej zbędnej pracy dodatkowej, nie musisz się przepracowywać. Nie znam Twojej sytuacji życiowej, więc domyślam się że jest gorzej niż myślę. Ale niestety coś musisz z tym zrobić
![]()
Lekarz Ci mówił, że może być wcześniejszy poród z racji tych skurczy czy jak? Ja byłam na wizycie 7 listopada u też było w porządku z szyjką wszystko. Wczoraj mówiłam mężowi o tym że miewam takie skurcze i że tu z forum się dowiedziałam że to mogą być przepowiadającewczoraj akurat nic mnie nie bolało... Mam teraz wizytę 19 więc się zobaczy.
Ja raczej nie płaczę od tak sobieMowił, że może sie tak zdarzyć mimo, że na razie wszystko zamknięte i trzeba obserwować. Moze być tez tak, za noja macica jest zwyczajnie bardzo wrażliwa.
Magdalena ja też mam czadem gorsze dni i wtedy płacze. Często w III trymestrze hormony powodują płacz. Jesli mimo wszystko czujesz, ze nie poradzisz sobie to mów głośno rodzinie, że nie dsjesz rady, może zgłoś się do najbliższego Centrum Pomocy Zdrowia Psychicznego. Warto poszukać pomocy.
Dzis idąc bardzo powoli po schodach, już na pól puetrze czułam bardzo twardy brzuch, na szczęście nie bolał.
U mnie dziecko rusza się losowo, najwięcej już w ciągu 5 minut od rozpoczęcia jedzenia. Nawet teraz rozciaga się i dokazuje.![]()
No to już sama musisz sobie odpowiedzieć co jest dla Ciebie ważne i jak podejść do tematu, bo z tego co widzę to niestety sama sobie tą katorgę urządzaszRzecz w tym, że ja sama jak widzę, że coś trzeba zrobić to się denerwuje. Mąż mi mówi że mam odpoczywać i jakby mógł to do końca ciąży byłby ze mną i pomagał, ale pracować trzeba. Pomocy od rodziny nie mamy żadnej z teściową kontaktu nie mam a moja mama chora i do tego opiekuje się tatą który choruje na alzheimera. Dzieci mam duże i pomagają, ale szkoła zobowiązuje bo uczyć się muszą. Córka teraz kończy ósmą klasę a syn chodzi do drugiej klasy technikum więc mają obowiązki. W każdym razie każdy dookoła też się przyzwyczaił i wie że ja daje radę. Sama się tak wkręcam bo taka już jestem. Dobrze, że Miłoszek grzecznyto też nie tak że ja sama wszystko i że nie odpoczywam bo leniuch się załącza i koniec
po prostu duża rodzina i dużo roboty a ciąża sama w sobie daje w kość bo brzuszek rośnie i waga też
![]()