reklama

Styczniowe mamy 2026

reklama
Wydaje mi sie, ze geny tutaj mają ogromne znaczenie. Moja Mama i Babcia we wszystkich ciążach miały ogólnie małe brzuszki, wiec kto wie.
Ja mam teraz słabszy brzuch niz przed 1 ciążą, wiec wydaje mi sie, ze to tez ma jakies znaczenie.
Geny na pewno mają znaczenie, moje siostry też miały duże brzuchy a dzieci niekoniecznie duże
 
Mojej siostrze po zmierzeniu miednicy stwierdzili że nie dałaby rady urodzić dziecka które ważyło niespełna 2 kg a ona od zawsze była szersza w biodrach ode mnie, nie mam pojęcia jak to policzyli ale jak na moje oko to się musieli pomylić chociaż się nie znam na tym zbytnio
 
Więc ją zmusili do cesarki 😞
Hmm mnie zmierzyli i powiedzieli, ze moze sie uda, moja położna mocno naciskala bo ja chcialam za wszelka cene SN no i koniec końców musiala mnie naciac (co zrobila tak umiejetnie ze nic nie czułam) i tyle, urodziłam. Rany zupełnie nie czułam, co tez bylo zaskakujace bo wiekszosc kobiet opisywala, ze nie potrafia usiasc etc.
 
Hejka kochane. Dziś zobaczyłam u siebie plamienie brązowe. Kompletnie się nie spodziewałam tego co zobaczyłam na papierze. Leżę i odpoczywam. Boję się że to się powtórzy.
Jeszcze coś mi w przedramię weszło i pali mnie żywym ogniem i ciągnie…
 
reklama
Hejka kochane. Dziś zobaczyłam u siebie plamienie brązowe. Kompletnie się nie spodziewałam tego co zobaczyłam na papierze. Leżę i odpoczywam. Boję się że to się powtórzy.
Jeszcze coś mi w przedramię weszło i pali mnie żywym ogniem i ciągnie…
Mnie dziś cały dzień tak dziwnie kłuje tuż nad spojeniem łonowym, więc też staram się leżeć i odpoczywać. Trzymam kciuki żeby wszystko było u nas dobrze 🤞
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry