• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2027

reklama
Ja dzisiaj po kolejnej wizycie (na NFZ). Miałam taki strach że już przed drzwiami zastanawiałam się czy potrzebnie tam wchodzę i prawie zwiałam. Tylko dlatego że głupio było mi powiedzieć że tylko po skieriwania.

Lekarz super, od razu powiedziałam o co chodzi bez wymyślania. Sprawdził okruszka- posłuchaliśmy serduszka i wszystko wyjaśnił.
Dostałam skierowanie na CITO do poradni prowadzenia ciąży wysokiego ryzyka i powiedział że zgodnie z przepisami muszą mnie przyjąć do 7 dni.
Dlatego jutro po południu wizyta w Warszawie na Żelaznej.

I jeszcze fotka maluszka😊🥰
Jaki grosio juz 🥰
Bardzo się cieszę że wszystko dobrze 🥰

Jeju ja dzisiaj jestem nie do życia, jestem zmęczona , zła jakaś, ciągle sikam i jak nie mdłości to zaraz chce mi się okropnie czekolady ( a najlepiej to kinderków ) a ja nie powinnam ☹️ boję się tej cukrzycy 😨
Jak nie urok to sroczka
Porobiłabym cos, bo mi się nudzi , ale nie mam siły . 😂
 
Ja dzisiaj po kolejnej wizycie (na NFZ). Miałam taki strach że już przed drzwiami zastanawiałam się czy potrzebnie tam wchodzę i prawie zwiałam. Tylko dlatego że głupio było mi powiedzieć że tylko po skieriwania.

Lekarz super, od razu powiedziałam o co chodzi bez wymyślania. Sprawdził okruszka- posłuchaliśmy serduszka i wszystko wyjaśnił.
Dostałam skierowanie na CITO do poradni prowadzenia ciąży wysokiego ryzyka i powiedział że zgodnie z przepisami muszą mnie przyjąć do 7 dni.
Dlatego jutro po południu wizyta w Warszawie na Żelaznej.

I jeszcze fotka maluszka😊🥰
Uwielbiam citowe wizyty w ciąży, chociaż taki przywilej 😪
 
Dziewczyny jestem po wizycie , serduszko pięknie bilo mamy 1 cm 😍
1741.jpg
 
Z usg wychodzi mniej oczywiście bo 7+4 ale liczę z miesiączki. Cykle miałam długie ostatnio to by się wszystko zgadzało.
Mi w marcu miesiączką się spóźniła o 6 dni. W kwietniu też się spóźniała o dwa dni dlatego zrobiłam test i nawet jak wyszła mi delikatna druga kreska, to bardziej myślałam że menopauza mi się zaczyna🤣 i jestem pewna że cała owulacja też mi się przesunęła o jakieś 4 dni. Ogólnie w lipcu już miałam podchodzić do procedury in vitro, bo mam dosyć zaawansowaną endometriozę i ginekolog mówiła, że zajście naturalne będzie ciężkie (mam zrośnięte jajniki z macicą) ale jak widać jakoś się udało. I oby tak utrzymało się do końca
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry