U mnie jakaś infekcja intymna rozkręciła się na dobre i nie wiem czy czekać do piątku czy jutro dzwonić na teleporade na medicover.
A do tego od 15 biegaliśmy z młodym po lekarzach aż wkońcu finalnie trafiliśmy na sor i młody został na obserwacje na oddziale

Na szczęście mąż jest ogromnym wsparciem i to on został z synem w szpitalu.
Eh.. nawet nie miałam dzisiaj czasu się skupić na dolegliwościach. Jedyne co to pobolewał mnie brzuch i plecy ale to raczej od noszenia syna na rękach.
Czy ktoś z was miał takie problemy z infekcjami w ciąży? Myślicie że mogę poczekać do piątku na wizytę?