• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2027

Ja byłam w 5+5 i miałam już pęcherzyk ciążowy z żółtkowym oraz echem zarodka. Myślę, że już powinno być coś widać. Badałaś betę?
nie badałam bety ponieważ moja Pani ginekolog powiedziała, że już nie mam badać 🙈 udało mi się umówić jednak na dziś więc właśnie jadę zobaczymy czy coś już będzie, dzisiaj miałam sen, że poroniłam więc tym bardziej się boję🫠 mam nadzieję, że coś już będzie widać jutro jest równo 6 tydzień
 
reklama
nie badałam bety ponieważ moja Pani ginekolog powiedziała, że już nie mam badać 🙈 udało mi się umówić jednak na dziś więc właśnie jadę zobaczymy czy coś już będzie, dzisiaj miałam sen, że poroniłam więc tym bardziej się boję🫠 mam nadzieję, że coś już będzie widać jutro jest równo 6 tydzień
Trzymam mocno kciuki, musi byc dobrze nie ma innego wyjścia 😊 daj znac po wizycie
 
Przy tarczycy czesto ta ferrytyna jest niska. Ja juz jakiś czas temu wdrazylam sie w temat, bo mam hashimoto i wlasnie ta ferrytyna jest bardzo niska, czesto mam anemię. Teraz sie suplementuje i jestem ciekawa czy cokolwiek podskoczyła do góry, bo 4 tyg temu mialam poniżej 10.

A ja chyba bede zmuszona wziac l4, bo dzisiaj dowiedziałam sie, ze jest mozliwosc wysłania mnie na poligon wiec nie bede ryzykować.

A dzisiaj az dziwnie dobrze sie czuje 😆
Z ciążą na poligon Cie nie puszczą- jak się dobrze czujesz weź l3 i będziesz mogła pracować ale „nic nie mogę robić” ☺️
 
Mam nadzieję, że uda mi się wypluć to dziecię jeszcze w tym roku🤣
Ja mam na 4 stycznia (OM) a z USG na 8 stycznia ale lekarz już zapowiedział że cesarka 37-38 tydzień ciąży. Wychodzi na Boże Narodzenie albo zaraz po. Bardzo chciałabym przed świętami żeby do połowy stycznia już się zadomowić z noworodkiem. Niestety będę musiała pracować zdalnie jeszcze w styczniu- uroki własnej działalności i braku zastępcy😊
 
Długo się zastanawiałam czy dołączyć do was już teraz, bo zawsze mam obawy że za wcześnie zacznę się czymś dzielić to zapesze. Niektóre z was mogą kojarzyć mnie z kresek. Ciąża potwierdzona u lekarza. Na ten moment 6+4. Termin 21.01.
Ze strachem że zbyt wcześnie na to, witam się z wami. Podczytuje was z ukrycia od początku, ale chętnie przeszła bym na zamknięte forum.
 
reklama
U mnie jakaś infekcja intymna rozkręciła się na dobre i nie wiem czy czekać do piątku czy jutro dzwonić na teleporade na medicover.
A do tego od 15 biegaliśmy z młodym po lekarzach aż wkońcu finalnie trafiliśmy na sor i młody został na obserwacje na oddziale 😫 Na szczęście mąż jest ogromnym wsparciem i to on został z synem w szpitalu.
Eh.. nawet nie miałam dzisiaj czasu się skupić na dolegliwościach. Jedyne co to pobolewał mnie brzuch i plecy ale to raczej od noszenia syna na rękach.

Czy ktoś z was miał takie problemy z infekcjami w ciąży? Myślicie że mogę poczekać do piątku na wizytę?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry