• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2027

reklama
Który macie tydzień licząc od miesiączki?
PreMom mówi że 3 tygodnie i 6 dni. Trochę mnie martwi dzisiejszy spadek temperatury. Wczoraj 36,99, a dziś 36,70. Poprzednie kilka dni ciągle 36,77, aż myślałam że mi się termometr zaciął. Ciągle jestem przed terminem miesiączki, więc staram sie podejść do tematu na chłodno, ale z drugiej strony serce się rwie żeby już zacząć się cieszyć. Wg kalkulatora termin porodu 17 stycznia...
 
PreMom mówi że 3 tygodnie i 6 dni. Trochę mnie martwi dzisiejszy spadek temperatury. Wczoraj 36,99, a dziś 36,70. Poprzednie kilka dni ciągle 36,77, aż myślałam że mi się termometr zaciął. Ciągle jestem przed terminem miesiączki, więc staram sie podejść do tematu na chłodno, ale z drugiej strony serce się rwie żeby już zacząć się cieszyć. Wg kalkulatora termin porodu 17 stycznia...
Bosz i dasz radę wytrzymać z beta? 🫣
 
Ja miałam poczekać z beta do poniedziałku, ale nie wiem czy się nie przejdę do laboratorium przyszpitalnego... Nie podoba mi się, że test wybarwił się tak samo, o ile nie mniej jak wczoraj 🥲
 
Ja miałam poczekać z beta do poniedziałku, ale nie wiem czy się nie przejdę do laboratorium przyszpitalnego... Nie podoba mi się, że test wybarwił się tak samo, o ile nie mniej jak wczoraj 🥲
Nie panikuj, kreska kresce nierówna. Różnie się wybarwia, szkoda żył - za każdym pobraniem robią się zrosty. Szkoda teraz marnować żyłę kochana. Wiem co mówię, oddawałam krew honorowo co 3 miesiące i mam kratery widoczne gołym okiem
 
Nie panikuj, kreska kresce nierówna. Różnie się wybarwia, szkoda żył - za każdym pobraniem robią się zrosty. Szkoda teraz marnować żyłę kochana. Wiem co mówię, oddawałam krew honorowo co 3 miesiące i mam kratery widoczne gołym okiem
Może gdyby moje wartości nie były niskie, to bym sobie odpuściła, ale na prawdę odchodzę od zmysłów. Wczoraj miałam 18,30, a niektóre dziewczyny maja już po 100 i więcej w tym samym dniu po transferze...
 
Może gdyby moje wartości nie były niskie, to bym sobie odpuściła, ale na prawdę odchodzę od zmysłów. Wczoraj miałam 18,30, a niektóre dziewczyny maja już po 100 i więcej w tym samym dniu po transferze...
To wszystko prawda z tymi żyłami. U mnie już szukają miejsc gdzie da się coś pobrać.
Ale strach jest bardziej destrukcyjny i nakręca do niepotrzebnego udręczania się.

Ja kilka dni temu jak wieczorem doszłam do wniosku że ustały wszystkie objawy to koszmary w nocy miałam. Wstałam rano i bez zastanawiania pojechałam na krew a miałam już nie robić. Wynik miałam po dwóch godzinach a szczęścia i radości z wyniku do tej pory.
Czasami warto wiedzieć na czym się stoi i albo radość albo żal i płacz ale za chwilę wstajemy i chcemy szybko miesiączki żeby walczyć od nowa.
 
reklama
To wszystko prawda z tymi żyłami. U mnie już szukają miejsc gdzie da się coś pobrać.
Ale strach jest bardziej destrukcyjny i nakręca do niepotrzebnego udręczania się.

Ja kilka dni temu jak wieczorem doszłam do wniosku że ustały wszystkie objawy to koszmary w nocy miałam. Wstałam rano i bez zastanawiania pojechałam na krew a miałam już nie robić. Wynik miałam po dwóch godzinach a szczęścia i radości z wyniku do tej pory.
Czasami warto wiedzieć na czym się stoi i albo radość albo żal i płacz ale za chwilę wstajemy i chcemy szybko miesiączki żeby walczyć od nowa.
Rozumiem bardzo, nie pomyślałam ale przecież też zaraz będę panikować czy dobrze przyrasta i cholera wie ile pobrań będę robić co 48h
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry