Ciągnie mnie od czasu do czasu podbrzusze, ale to chyba inny dyskomfort niż taki na okres. Od 10dpo też bardzo delikatnie plamię, ale to też w kratkę (dziś np od rana czysto i jeden cały dzień też miałam czysto) i to jakby inne plamienie niż przed okresem. Jak zdejmę stanik to czuję, że piersi są lekko tkliwe, ale to też bez tragedii. Jak siedzę w pracy to muszę mieć spodnie rozpięte bo mnie gniotą, ale jak popatrzę na siebie z boku to przecież brzuch płaski jak zwykle, więc nie wiem o co kaman, może przewrażliwiona jestem

Dziś dopiero 16dpo, wiec tak na prawdę chyba nie powinno być jeszcze objawów.
A jak u Ciebie? Masz już jakieś pierwsze obserwacje?