A u mnie objawy jakby lekko mniejsze dzisiaj. Albo sobie wmawiam bo ciągle sprawdzam i myślę. Czy wy też żyjecie w takim zawieszeniu do wizyty?

Apetyt mam ogromny, wieczorami jestem jak bania i dzisiaj w nocy miałam kłujący ból brzucha, oczywiście w głowie czarne scenariusze ale to raczej wzdęcia bo wczoraj na noc pochłonęłam ogromną ilość jedzenia

No i mi jest niedobrze z rana, później mi trochę lepiej.
A jak u was z pracą? Ja od poniedziałku wracam do pracy i już się martwię jak ja to zniosę. Myślałam czy nie wziął l4 do wizyty od internisty ale nie wiem czy ktoś tak po prostu wypisze skoro jedynym potwierdzeniem ciąży jest beta. I z góry uprzedzam że mam w pracy dużo szkodliwych warunków + sporo dźwigania.