Pasibrzuch
Fanka BB :)
Pasibrzuch jak to się wtedy skończyła historia z tymi biegunkami u Ciebie? Podawałaś coś czy przeszło? Ile to w sumie trwało?
Dalej trwa, nie skończyło się :-( kupki zielone na zmianę z żółtymi, wyglądają, jakby ta wodnista część wsiąkała w pieluszkę, a na górze zostały te farfocle, które w dodatku są większe niż sezam i przyklejają się do tyłka, ciężko je ściągnąć chusteczkami. Wybieramy się do lekarza.
Emilcia, ja wiem, że mam zacząć się martwić, jak termometr będzie pokazywał 38 stopni :-)
Klara, każda z nas ma gorsze dni, nie ma co się przejmować.
Ja dzisiaj nabiłam Fafli guza, bo leżałam na plecach z małą na piersiach i zaczęłyśmy się wygłupiać, Emi zaczęła obracać się na plecki i nie upilnowałam jej i uderzyła się główką w stolik :-( Od razu wyskoczył jej guz, spodziewałam się płaczu, a ona jakby w ogóle nie zauważyła :-)

W dzień Smoleńskiej katastrofy leciałam samolotem... [*][*][*] :-(Nigdy nie czułam strachu przed lataniem, ale w ten dzień to po wylądowaniu łzy mi poleciały... W życiu się tak nie bałam! Na lotnisku ludzie gadali tylko o jednym... Aż nie chciało mi się wsiadać do tej "puszki stalowej". 
:-)Natuś śmiał się do foteli 

ale płaczu było w dzień dopiero o 20:00 zasnął i śpi