Witam sie poniedzialkowo
Przede wszystkim witam nowe mamusie:
sangri(j)e ;-) i
werronke i
starostke
Maluch mnie dalej terroryzuje i spacerkow mniem siem niniejszym poki co chyba odechcialo, bo nie wiem gdzie sie mam z tym wozkiem podziac, bo wrzaszczek naokolo zwraca na nas uwage
Wcinamy poki co jabluszko i zaczelam sie zastanawiac, czy to jak u
mzozer nie jest jego sprawka??? Bo tak sie zlozylo, ze szczepienia i pierwsze jabluszkowe jedzonko byly tego samego dnia. No nic, zaopatrze sie w takim razie w zupki i zobacze jak to bedzie dalej.
Ale te sloiczki to dla mnie zaden ubaw

Zamiast jesc ladnie i otwierac pysiorka, to Michalka
bardziej interesuje robienie brzuszkow w nosidelku

No nie moge go normalnie w pozycji pollezacej nigdzie polozyc ani trzymac, bo ciagle sie gimnastykuje do tego siadania... Powiedzcie, ze tez tak macie
Nadineczka - jak czytam Twoje posty to normalnie wyje ze smiechu
Asiowo - fajnie, ze chrzciny sie udaly
Emilcia - duzo zdrowka dla Adasia i wspolczuje poparzen. Trzymajcie sie tam jakos!
Milego dzionka