Patrysia, ja tak z własnej nie przymuszonej woli to się nie wzięłam za te okna

Mały jak pełza, to zawsze doczłapie do drzwi balkonowych i wszystki brud i kurz powyciera z nich. To więc byłam zmuszona je wymyć. A skoro wymyłam jedne, to nie zostawie pozostałych brudnych
;-)
Tak to dziecko mobilizuje do sprzątania


Uff, ale skończyłam




Mały jak pełza, to zawsze doczłapie do drzwi balkonowych i wszystki brud i kurz powyciera z nich. To więc byłam zmuszona je wymyć. A skoro wymyłam jedne, to nie zostawie pozostałych brudnych
;-)
Tak to dziecko mobilizuje do sprzątania


Uff, ale skończyłam






mam nadzieje , że rano wstanie pogodny i wesolutki;-)
Nie wiem kiedy i o ktorej zechce im sie przyjsc, mam juz dosc:-(A bez domofonu raczej funkcjonowac nie damy rady.