U nas padało wczoraj wieczorkiem. I nawet burza była w porze kąpieli, ale na szczęście Tymkowi te sporadyczne grzmoty nie przeszkadzały i ładnie zasnął. Dziś od rana było szaro i bardzo wiało, ale teraz trochę się rozpogadza, więc może popołudniowy spacerek wypali.
Jakoś strasznie mi się dłuży ten tydzień...:-(Pewnie dlatego, że w ogóle prawie się z domu nie ruszam, jedynie na dwór lub do sklepu, a praca niestety musiała zostać odsunięta na dalszy tor, bo w zeszły czwartek wycinali mi takie małe świństwo ze stopy i się zagoić nie chce...No więc jazda autem odpada i jestem uziemiona...Ech...Mam nadzieję, że już niedługo
Miłego popołudnia:-)