Ja z powodu wieloletniej anemii dostałam skierowanie do instytutu chematologii. Tam bardzo kompetentna lekarka pomogła mi z tego wyjść dość szybko przy pomocy paru zasad. Witaminy miałam brać oddzielnie nie w formie jednej tabletki wiele witamin i minerałów razem bo wtedy bardzo słabo się przyswajają. Rano na cczo biorę Szelaxo SR, czyli żelazo, kwas foliowy z Wit c. Te suplementy muszą mieć Wit c żeby dobrze się przyswoić więc popijam szklanką soku pomarańczowego, z cytryny lub innego kwaśnego. Po około godzinie jem śniadanie.. Staram się bez nabiału bo niweluje działanie żelaza Po południu godzinę przed obiadem biorę tran, łyżeczkę oleju lnianego i co dwa dni Wit D. Jem jakiś owoc lub znów sok z cytryny bo lepiej się przyswajają. Lekki obiad dużo zielonego np. pietruszki, kasze, chude mięso. Bez śmietany itp. Bo żelazo się nie przyswoi. Wieczorem juz nabiał sery, maslanki, pelnoziarniste pieczywo no i magnez bo magnez uwielbia nabiał do trawienia się. Przed snem żurawina, pestki z dyni, orzechy włoskie,, winogrona że swojego ogródka.
Powiem wam że polecam taki tryb żywienia i suplemlntowania. Żelazo w górę, dobry sen, przeszło uczucie zmęczenia, zęby mi się nie psują. Ogólnie mimo 7 miesiąca ciąży mam coraz więcej energii.
W miarę możliwości stosujcie się zasad, że żelazo, kwas foliowy, oleje, tran uwielbiają kwaśne a magnez mleczne.