Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie każda i dlatego to takie problematyczne. Kosmetyków takiej 10-latce nie kupisz bo za mała, trafić w ciuchy horror, biżuteria też za wcześnie, książki są dobrym pomysłem pod warunkiem ze mała lubi czytać i jeszcze trzeba tematykę znać. Na zabawki już za duża a na resztę za mała9-10 letnie dziewczynki lubią wszystko co związane z hallo kitty

Siostrzenica i siostrzeniec męża to horror. Bo mojej 7 letniej siostrze kupię lalkę bo to typowa dziewczynka z lalkami, swojej 6-letniej siostrzenicy kupię mikrofon do śpiewania (w jej wykonaniu wycia) a swojej kupuję choinkę z przybraniem - to dopiero będzie frajda na święta. A choinka się przyda na przyszłe lata bo nie mamy. 
Antylopka...ja wlasnie musze kupic cos ponad 2 letniej siostrzenicy...tylko nie mam pojecia coNapisz mi czym sie teraz bawi Twoja corka? Cos fajnego z czego dziecko bedzie mocno zadowolone...to oczywiscie zabawka
ale zeby nie bylo monstrualnie drogie???
Chodzi mi o to co jest teraz na czasiezebym nie wyskoczyla ze zwykla lalka skoro Julka szaleje za jakas konkretna.To tylko przyklad;-)
- są małe zestawy z jednym kolorem z play-doh (nie orientuje sie w cenach innych firm) za około 20 zł, większe odpowiednio droższe.
;-)
masakra jakas, do tego czasu to juz chyba papier toaletowy będe miała z helle kitty

ehhh i mam taki mętlik w głowie,ze szok!!

co kupić mojemu 7 letniemu Filipowi
i kolejnym dwóm młodym mężczyznom w wieku 6 lat każdy!ehhh
Ale fakt- ze prawie każda dziewczynka w wieku 5-10 lat będzie zadowolana z prezentów z Hannach Montanna albo Miley Cyrus- bo to to samo...
wiem że to smutny scenariusz ale te dzieci mają naprawdę dużo zabawek i to tych z lepszej półki... i naprawdę chcą coraz więcej bo nie potrafią się cieszyć z nowych tak jak powinny... poddałam się bo nie chce walczyć z rodzicami na argumenty...wyjdzie na to że jestem sknerą.Zresztą widze nawet tu po komentarzach że w dzisiejszych czasach obsypywanie dzieci stosem prezentów to normalka i niektórzy rodzice są wręcz oburzeni że ich dziecko nie miałoby Mikołaja z ogromnym workiem prezentów.Co to byłyby za święta ??? Przecież głownie o to chodzi tak? Musze się pogodzić z takim zwyczajem w dzisiejszych czasach i nie będę robić rewolucji... Pozdrawiam wszystkich