reklama

Święta

U nas byl zawsze Mikolaj i tylko Mikolaj - przede wszystkim pod choinka, ale i na Mikolajki tez :-D. I szczerze mowiac, nigdy sie nie zastanawialam nad tym, ze dwa razy ten sam Facet przychodzi :-D :-D :-D ...Moze ten mikolajkowy byl taki bardziej "na niby"? Taki... rodzicowaty?... Taki wstep do tego, co pod choinka?... Bo ten na Wigilie byl taki prawdziwy :-D
U nas dokładnie tak samo :)
 
reklama
U nas jak u heatherka i baski...Czasami wpadal 24 gwiazdor. jak sie komu powiedzialo ten przyniosl.....ale dla mnie i gwiazdor i mikolaj to w sumie to samo...Pewnie bedzie tak ,ze wazne ze cos przyniesli ,a nie wazne kto...:-D
 
Dziadek Mroz to 6 stycznia! Na Trzech Kroli! Ranyyyy, pamietacie (pytanie do tych, co mniej wiecej w moim wieku hehe) w szkole podstawowej akademie ku czci, choinki zakladowe i plastikowe niebieskie budziki z wyrobami czekoladopodobnymi?? ruble w zlotych papierkach?? :-D :-D :-D :-D
 
No cóż... 6 grudnia na pewno Mikołaj, bo to w końcu Mikołajki:-) :-) :-) A w Wigilię Gwiazdor - to od pierwszej gwiazdki, której się wypatruje na niebie... Ale bardzo mi się podoba tłumaczenie o Dzieciątku - pierwszy raz to słyszę, ale naprawdę pasuje:tak:
 
U mnie też jak u Heatherek, Baśki i Pati i Mamoota tylko i wyłącznie Mikołaj . I też jakoś nigdy nie wnikałam skąd prezent. Ważne że był :-D Pamietam tylko jak panicznie bałam się 6 zaglądać pod poduszkę czy nie ma tam rózgi.
 
reklama
Kasiu, co Ty opowiadasz? U Ciebie Mikołaj to jest codziennie!;-);-):-D:-D:-D

A poza tym: dawno to było, ale było: pytałaś na tym wątku o nosidło, które dostał Wojtek. W końcu udało mi się zrobić zdjęcia, więc wklejam.
Firma F7 Pro, cena ok. 300,00 (dziadkowie w jednym miejscu nie zauważyli, że cena została na prezencie).
Bardzo wygodne (mam nadzieję, że dla młodego też). Wygląda solidnie, ładnie wykonane. Z założenia od 12 do 25 kg. Nie wiem, ile waży Wojtek, pewnie z 9 kg, ale go nosiliśmy. Wydaje mi się, że to zależy od wielkości dziecka, a nie wagi. W każdym razie Wojtek nie wydawał się za mały. Nie zamierzamy go nosić ciągle, ale od czasu do czasu, np. na wertepy do lasu (aż zrymowałam). No a 25 kg to nie do uniesienia. Myślę, że przy takiej wadze on już dawno będzie sam śmigał.
Dużo kieszonek, gdzie się zmieści i pampers i krem i ubranka na zmianę, czy kocyk.
Jeszcze jedna super zaleta: nosidło samo stabilnie stoi.
Ma bardzo dużo regulacji, zarówno dla noszącego (system regulacji jak w plecakach), jak i dla dziecka. Mnóstwo troczków i pasków.
Owszem, plecy bolą, ale jak pod plecakiem i równomiernie.
Nie mam porównania z innymi, ale to jest super!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry