z testu mi się nie sprawdziło i z przeczucia tez nie :-) podczas badania usg maluszek sprytnie ukrywał swoją płeć, i do 8m-ca nie wiedziałam czy synek czy córcia. na 99% "czułam" że to chłopczyk (zresztą zachciewajki miałam wszystkie na chłopca, wszyscy mówili że kształt brzucha mam na chłopca i urodę też na chłopca). w ósmym m-cu na usg lekarz zobaczył dziewczynkę :-) byłam przeszczęśliwa, bo choć chcialam synka to zawsze marzyłam o córci. mąż uwierzył dopiero jak zobaczył Majeczkę na porodówce :-)

sama się zdziwiłam! Najważniejsze, że mała zdrowa.