Zanka ale Marzena napisała wyraźnie, że to nie rota dziecko zaatakowały, przynajmniej nie szczep na który standardowo się szczepi.
Faktem jest, że nie ma szczepionki na wszystko. Wyodrębnia się zaledwie ułamek tego co może nas zabić.
Ale osobiście nie zdecydowałabym się nie szczepić na nic. Prosty wniosek, na podstawie psów. Wszystkie szczenięta należy zaszczepić na nosówkę i parwowirozę, inaczej niemal na pewno cały miot zachoruje a większość szczeniąt padnie. Widziałam miot nieszczepiony, sama miałam szczepiony. Z pierwszego z 9 sztuk zachorowały wszystkie, przeżył jeden. U mnie od 10 la nie było ani jednego przypadku zachorowania, wszystkie psy szczepione. Jestem za to przeciwna corocznemu szczepieniu na wściekliznę, widziałam efekty skutków ubocznych tak częstego doszczepiania.
Myślę, że spokojnie można to przełożyć na ludzi.