Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Oczywiście że żadne dziecko nie może być dyskryminowane, z żadnego powodu. Dzieci niczemu nie są winne. Chodzi tylko o to że nieszczepione dziecko niesie ze sobą ryzyko zostanie rezerwuarem bakterii/wirusów z którymi się styka. Wirusy są tak małe, że mogą się przenosić w powietrzu na spacerze, w sklepie czy w kościele. Także może zostać skolonizowane przez drobnoustroje, które nawet jeśli akurat u niego nie wywołają objawów choroby, mogą zostać przeniesione na kogoś (np. inne dziecko w przedszkolu), kto ma słabszą odpowiedź immunologiczną (jeszcze nie było szczepione, lub przechodzi osłabienie odporności z powodu infekcji). Wtedy zachoruje to drugie dziecko, a winne tego jest dziecko niezaszczepione, a uściślając jego rodzice, którzy...
Aaa wzrasta liczba zachorowan przez zla szczepionke, a nie oczadzialych rodzicow nieszczepiacych dzieci? Jaasne [emoji38]Koncerny farmaceutyczne do tego doprowadziły,szczepionka pełnokomórkowa jest tradycyjna,lecz niestety nie wszyscy to wiedzą,lepiej chroni przed krztuścem,a przez to,że wszędzie jest wprowadzana ta acelularna,wrasta ilość zachorowań na krztuśca,gdzie w 2016,było ich najwięcej od lat.
Aaa wzrasta liczba zachorowan przez zla szczepionke, a nie oczadzialych rodzicow nieszczepiacych dzieci? Jaasne [emoji38]
Mozliwe, tyle ze przebieg choroby u osoby szczepionej jest znacznie lagodniejszy. A szczepionka podana ciezarnej matce moze uratowac zycie noworodkowi, ktory mial kontakt z krztuscem, a szczepiony jeszcze nie bylmRzeczywiście częstość zachorowań na krzrusiec bardzo wzrosła w ostatnich latach. Teorii na to dlaczego tak się dzieje jest sporo ale fakty są takie że większość ludzi którzy chorują była szczepiona
Dziecko nie może być dyskryminowane w żadnej kwestii przez brak szczepień. Nie można go nie przyjąć do szpitala tak samo jak nie można nie przyjąć do zlobka czy przedszkola. Na dzień dzisiejszy decyzję o szczepieniu podejmują rodzice. Ja od siebie powiem tylko ze to jedna z najtrudniejszych decyzji do podjęcia bo lekarze są niestety bardzo nieobiektywni w tej kwestii i ciężko im zaufać w 100%
Ło matko, łapię się za głowę czytając takie rzeczy. A wiesz, że dzieci po niektórych szczepieniach także mogą zarażać, np. rota, mmr? Izoluje takie dzieci przedszkole? To, że dziecko nieszczepione jest puszką pandory to już nawet nie skomentuję.Oczywiście że żadne dziecko nie może być dyskryminowane, z żadnego powodu. Dzieci niczemu nie są winne. Chodzi tylko o to że nieszczepione dziecko niesie ze sobą ryzyko zostanie rezerwuarem bakterii/wirusów z którymi się styka. Wirusy są tak małe, że mogą się przenosić w powietrzu na spacerze, w sklepie czy w kościele. Także może zostać skolonizowane przez drobnoustroje, które nawet jeśli akurat u niego nie wywołają objawów choroby, mogą zostać przeniesione na kogoś (np. inne dziecko w przedszkolu), kto ma słabszą odpowiedź immunologiczną (jeszcze nie było szczepione, lub przechodzi osłabienie odporności z powodu infekcji). Wtedy zachoruje to drugie dziecko, a winne tego jest dziecko niezaszczepione, a uściślając jego rodzice, którzy szczepienia odmówili. Właśnie dlatego niektóre przedszkola i żłobki są bardzo wyczulone na punkcie tego, aby 100% dzieci realizowało obowiązek szczepień. I chwała im za to, moje dziecko chodzi do właśnie takiego przedszkola i nie boję się dzięki temu, że zachoruje na gruźlicę, zapalenie wątroby typu B, poliomyelitis, błonicę, krztuśca, tężec, zapalenie nagłośni z powodu Haemophilus typ.B, odrę, świnkę, różyczkę. Szczepienia je chronią, ale działają w pełni w 100% wyszczepionym społeczeństwie. Nie jestem lekarzem, ale nie wyobrażam sobie nie szczepić dziecka. I wszystkich zachęcam, szczepienia to jest dobro, które mamy i trzeba z tego korzystać. Ryzyko NOP (niepożądanych odczynów poszczepiennych) jest kilkaset razy niższe niż ryzyko ciężkich powikłań po przechorowaniu choroby, której można uniknąć szczepiąc dziecko (np. poodrowe zapalenie mózgu). Korzyści z szczepienia znacznie przewyższają ryzyko, wniosek jest prosty - szczepmy nasze dzieci.