reklama

Szczepienia

reklama
My wczoraj na szczepieniach byliśmy....
Filip waży 12 300...bez mierzenia...

dzielny był bardzo...babcia kupiła mu za to ciężarówkę..

za to noc ciężka, dostał gorączki, płakał...
 
my teraz terminowo powinnyśmy się zgłosić na nieobowiązkową ospę i meningokoki ale cały czas ię zatsanaiwam i chyba jednak się nie zdecyduje :confused::confused: oj ciężki orzech do zgryzienia
następne to ostatnią dawka 6 w 1
 
Staś byl dziś szczepiony- 2razy w nóżkę i raz w rączkę. Byłam w szoku, zresztą Pani pielęgniarka i Pani doktor również- Staś nawet się nie skrzywił, a po trzecim ukłuciu uśmiechnął się pełną gębą do pielęgniarki.....Potem robił wszystkim papa. W ogóle dziś był jakiś niezwykle grzeczny i słodki, mam nadzieję, że to nie cisza przed burzą....
 
Patch, niesamowity Twoj Stas. U nas zawsze sa ogromne ryki, nawet przed gabinetem lekarskim. Z reszta Milena zawsze ogromnie placze jak widzi bialy fartuch.
 
reklama
No ładnie Gosia, co za niekompetencja :baffled:

A Oli ma dziś duży odczyn na rączce, pierwszy raz taki po szczepieniu, ręka obrzękniętna w tym miejscu i gorąca. Ale nie marudzi, więc chyba nic z tym nie będę robić :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry