reklama

Szczepienie

reklama
Bez problemu.
Z tymże ja zawsze czekałam aż dziecko będzie całkowicie zdrowe (bez kataru i stanu podgorączkowego). Więc albo się wcale nie umawiałam do pediatry albo w danym momencie nie wyrażałam zgody (nawet jeśli lekarz twierdził, że można szczepić). Kalendarz szczepień przesunął nam się o jakieś pół roku (z hakiem).
Na pneumokoki zaszczepiłam jak młody miał ponad 2 lata - ale wówczas jeszcze ta szczepionka nie należała do obowiązkowych. Nie szczepiłam ani na rotawirusa, ani na meningokoki ani na ospę.
 
Urodziłam w 35 tc. Jeszcze będąc w ciąży chciałam szczepić właśnie 5 w 1. Szczepimy córkę zgodnie z kalendarzem, a po każdej wizycie szczepiennej podawałam jej zapobiegawczo Pedicetamol, by nie męczyć Małej ewentualną gorączką. Żadnych nopów nie było.
Nie szczepiłam na meningokoki, bo nie uważam by było to niezbędne, oraz na rotawirusy. Rota chciałam, ale córka urodziła się z pewną wadą dotyczącą brzuszka, a w przypadku tej szczepionki brzuszek dziecka musi być zdrowy.
 
Ja zaszczepiłam 6w1 pierwszy i ostatni raz. Akurat moja córka (urodzona w terminie) źle zniosła to szczepienie. Ja bym nie łączyła, tylko odczekała ze 3 tygodnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry