reklama

Szkoła rodzenia

Ja w szkole rodzenia miałam mówione podobnie z tymże kapiel 2 razy w tyg a codziennie mycie pieluszką lub myjką ze wzgledu na
pepuszek ale to tylko tak do czasu odpadnięcia kikuta, chociaz pielegniarka mówiła że jesli sie bedzie uważac na pepek to można dziecko
codziennie kapać i nie należy robić paniki jeśłi nawet sie niechcący zamoczy pepek moze poporostu dłużej się goić
Oskar też był kąpany codziennie, bo te pierwsze kupki u noworodka sa niestety niezbyt ładnie pachnące i ja tam
wolę dzidzię dokładnie umyć co wieczór!
 
reklama
Maluchy nie myje sie bo udowodniono ze ta cala otoczka tego naskorka po porodzie - ta maz jest bardzo zdrowa dlatego na zachodzie nie myja maluchow...nawet zaleca sie nie kapać miesiac pierwszy tylko przemywac...mozna wiele na ten temat poczytac..skora jest zdrowsza i nie zmywa sie naturnej flory bakteryjnej
 
Jejku a my Matiego codziennie kapalismy. Oczywiście dopóki pępus nie odpadł to byla mordęga - uwazac, żeby nie zamoczyć. A pępus strasznie długo mu odpadał. Mam nadzieje, że tym razem będzie szybciej. Bo wtedy nawet położna miala już dosyć ;)
 
Myfa80 pisze:
Maluchy nie myje sie bo udowodniono ze  ta cala otoczka tego naskorka po porodzie - ta maz jest bardzo zdrowa dlatego na zachodzie nie myja maluchow...nawet zaleca sie nie kapać  miesiac pierwszy tylko przemywac...mozna wiele na ten temat poczytac..skora jest zdrowsza i nie zmywa sie naturnej flory bakteryjnej

Ja Antosiowi chyba jednak tą florę zmyję... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby dzidziusia przez miesiąc tylko przemywać. Z drugiej strony, słyszalam też, że z brudu jeszcze nikt nie umarł, ale za to wielu się już utopiło ;) :) :).
 
Ja jakoś też jestem zwolenniczka codziennych delikatnych kąpieli maluszka, czasem nawet po takiej ostrej kupce
trzeba maleństwu pupkę przemyć porządnie nie mówiąc już o całym ciałku!
 
Karolla, czy ty sie może orientujesz, czy w szpitalu na Zaspie w celu odbycia porodu rodzinnego potrzebny jest świstek ze szkoły rodzenia o ukończeniu kursu? Zakładam na razie, że mąż zdąży wrócić przed terminem, a jeżeli nie, to chciałabym, żeby była ze mną mama. A na szkołę oczywiście nie było czasu.
 
Madzia z tego co wiem to w żadnym szpitalu chyba u nas nie trzeba kwitka na bank na klinicznej i w wojewódzkim
nie wymagają bo pytały laski w szkole rodzenia o to , położna mówiła ze chyba na zaspie tez nie wymagają
jest jakaś tam opłata za rodzinny poród ok 200 zł !
 
o ile wiem do nie potrzeba skierowania na poród rodzinny
ja nie wiem wogóle dlaczego pobierają opłaty za poród rodzinny
przeciez wazne jest zeby matka rodząca nie była sama
 
reklama
w moim szpitalu mozna rodzic normalnie z ososba bliska....nawet dzwonia po kogos bliskiego jesli ciezarna sama przyjedzie ... placi sie za odzielna salke tylko, ale w tej 3 osobowej odgrodzoone sa sciankami normalnie wyra porodowe....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry