Miałam na pierwszych zajęciach, naukę oddychania. Połozna pokazała nam 3 rodzaje oddechów, przećwiczyliśmy je i zakręciło nam sie w głowach, to nie jest takie proste. Np. na tych pierwszych zajęciach udawało nam się wstrzymać oddech na 15 sek a przy trwającym 2 min skurczu to nieco za mało. Podobno po paru ćwiczeniach uda nam się nabrać wprawy - oby. Jeden sposób oddychania łagodzi skurcze, drugi stosuje się kiedy nie wolno przeć...ale co i kiedy dokładnie, to po tych pierwszych zajęciach niestety nie jestem w stanie powiedzieć, na szczęście jeszcze z 10 takich lekcji mnie czeka, więc napewno wszystko przyswoję na czas.