Czy w ostatnich latach ktoś rodził w Mysłowicach i może coś opowiedzieć o tym szpitalu? Teraz, sądząc z ich strony na fb porodówka jest full wypas, ale nie wiem jak poza samym porodem - na oddziale jest?
Ja miałam planowe cc w tym szpitalu niecałe dwa lata temu. ale przyjechałam prawie tydzień wcześniej z powodu wysokiego ciśnienia, wiec co nie co mogę powiedzieć. Z porodówką to prawda - dużo osób sobie chwali, to jedyna odremontowana część szpitala. Oddział ginekologiczny paskudny, ale za to większość położnych i lekarzy jest naprawdę w porządku. Niektóre położne obgadywaly pacjentki, ale czarne owce są wszędzie

„Schody” zaczęły się, gdy poprosiłam o odpłatną salę jednoosobową. Pomijam estetykę „pokoju”, ale personel zapominał o moim istnieniu. Zostałam okradziona z pieniędzy w tymże pokoju w trakcie CC (miałam gotówkę m.in. na zapłatę za pokój). Dodam, ze nie mogla okraść mnie pacjentka, bo w tej części szpitala nie było takowych, ani nikt z zewnątrz. Był wtedy zakaz odwiedzin.
Po CC już tylko gorzej. Byłam zawiedziona personelem na oddziale noworodkowym. Zero zainteresowania, chamskie odpowiedzi na moje pytania. Gdy poprosiłam o pomoc przy przystawianiu dziecka do piersi w odpowiedzi padło „żadna filozofia. Jedno dziecko jeden cycek” i Pani sobie po prostu poszła. Karmiłam wiec jak umiałam i od innej położnej usłyszałam, ze robię to jak pokraka. Przykładów mogę mnożyć. To był pierwszy poród, spodziewałam się więcej zaangażowania i pomocy, a panie tylko dobiły mnie psychicznie. Dodam tylko, ze chodziłam na szkole rodzenia, przestudiowalam setki grup i artykułów my opieki nad dzieckiem, ale życie życiem

Reasumując - polecam dla Pań rodzących SN z doświadczeniem na krótki pobyt. Na pierwszy poród mimo wszystko zdecydowanie odradzam - chyba, że jest się odpornym na chamówę na oddziale noworodków. Ja niestety jestem z tych wrażliwych
