Czy ktoras z Was spotkala sie z zakwestionowaniem zalecen do cc na Polnej,ewentualnie w św.Rodzinie?Mam zalecenie od pulmnologa,sam gin chcial aby ten lekarz sie wypowiedzial na temat mozliwosci urodzenia przeze mnie SN.Moje pytanie stad,gdyz spotkalam sie z opisem sytuacji,kiedy lekarze przyjmujacy na porodowke,nie uznawali zalecen okulistow.Moj lekarz mi tez powiedzial cos takiego,ze moze sie zdarzyc,ze mimo zalecen,bede rodzic normalnie.Wszytsko zalezy od tego w jakiej fazie porodu dojade do szpitala.
I druga rzecz.Czy ktoras z Was miala zdiagnozowane lozysko przodujace,czy to prawda,ze zawsze przy cesarce z tego powodu jest pelna narkoza?
Czy mozecie mi powiedziec,ile trzymaja po cc na Polnej,ew. w sw.Rodzinie?W jaki sposob czesciej znieczulaja do cesarki?
Czy ktoras z Was chodzi do dr Kuligowskiego?Co o nim myslicie?
dzieki z gory za odpowiedzi.Katka