Anikawi, a czemu Twoje koleżanki tak źle wspominają Wołomin? Możesz napisać jakieś konkrety, plus kiedy rodziły, ewentualnie nazwiska położnych, których lepiej unikać? Śledzę temat od dawna, i pierwszy raz zetknęłam się z negatywną opinią o tym szpitalu, a ponieważ zastanawiam się, czy tam rodzić, to jest to dla mnie bardzo ważne.
Fakt, że właściwie o każdym miejscu można usłyszeć skrajne opinie, dużo zależy, na jaki personel i w jakim humorze trafimy, no i generalnie od przebiegu porodu...
Co do Czerniakowskiego, to moja koleżanka urodziła tam w styczniu, nie była zachwycona, była już po terminie, więc w końcu przebili jej pęcherz płodowy, co generalnie było słuszne, problem w tym, że zrobili to bez uprzedzenia, po prostu poproszono ją na fotel, na badanie, a potem znienacka straszny ból, nie wiedziała co się dzieje, była przerażona, w dodatku całej akcji przyglądała się 10 studentów którzy mało nie zemdleli. Potem poród przebiegł już sprawnie i szybko. Przykra historia, ale nie tylko tam się takie rzeczy zdarzają (cholera, swoją drogą czy ci lekarze nie mogliby być czasem też ludźmi???)