reklama

SZTUCZNE MLEKO

reklama
a mnie zacietrzewiaja takie stare p..... co się we wszystko wcinaja - wszystkie rozumy pozjadały >:D myślą ze jak są wiekowe to wolno im pouczac wszystkich i wszystko im wolno (mam osobisty uraz do takich starych bab, mieszkam z jedną) i zawsze chetnie odpyskuję takim :)
 
U mnie do pyskówki raczej nie dochodzi, ja spokojna jestem, ale w środku się gotuję  >:( Czasem zastanawiam się kto ma wątpliwą przyjemność posiadać taką panią za teściową  :P
 
Łukaszek ostatnio dał popis swojego głosiku w autobusie. Uciszanie go nic nie dało, to spokojnie patrzyłam się w okno. Spróbowałam po chwili, pomruczał i zasnął. Możecie sobie wyobrazić te szpile, jakie we mnie wlepiali współpasażerowie. Grunt to się nie napędzać, bo tylko zdenerwuje to dzieciątko. Podejrzewam, że gdby ktoś komentował na głos, to nie byłabym dla niego milutka.
 
Ja też nie przepadam za tego typu wcinaniem się ...
Wkońcu to my jako matki wiemy co jest najlepsze dla naszych pociech :)
Mi też ostatnio sąsiadka chciała przekazać swoje mądrości odnośnie ubierania dziecka ale ja na szczęście sobie nie dałam :laugh:.
 
moja córcia jak zacznie wyć to za nic jej się nie uspokoi my to wiemy ale jak mąż pojechał z małą do parku i ona zaczeła swój koncert pieciominutowy to mogę sobie tylko wyobrazić spojżenia najmądrzejszych na świecie starszych pań w beretach i obrzucenie wzrokiem mojego mężulka który sobie szedł spokojnie a ona się wydzierała pięć minut w wózku po czym usnęła ;) Ma czasem tak że śpi i nagle sie obudzi zacznie płakać i usypia dalej
 
reklama
Na początku z każdego spacerku wracałam z "syrenką". Łukaszek zaznaczał, że wraca. Mówiłam, że ma dzieciątko swoje 5 minut. Malutko płacze, ale za to konkretnie. A że akurat na zewnątrz...:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry