• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Szukam Mam z Niemiec

Witam wszystkie mamusie i dzieci też :-). Od roku mieszkam w niemczech teraz początek drugiej ciąży, a mój niemiecki jest tragiczny, a Wy jak sobie radziłyście znałyście język, wyjeżdżając. Wizyty u Ginki tak mnie stresują że siedze ze słownikiem i wypisuję o co mam spytać co moze odpowiedzieć itd... Pozdrawiam
 
reklama
Witam wszystkich ! :) JA mieszkam w niemczech od pol roku ,bez znajomości jezyka ,ale licze na to ,ze dziecko moje zalapie sie do przedszkola i pojde na kurs od wrzesnia :) A tak to siedze w domu a mąż zarabia na całą familie :) _karolina tutaj masz link z wyszukiwarką polskich lekarzy za granica ,moze i w Twoim regionie znajdzie sie jakis lekarz polski polscylekarze.org - baza lekarzy
 
hipulka ja tez nie potrafie niemieckiego i jestem tutaj pol roku ,nie zawsze tez mam czas na nauke bo siedze caly dzien w domu z dzieckiem . Mieszkając w Polsce zawsze pracowalam i nie bylam uzalezniona od mezczyzny ,ale przyszedl taki czas ,ze narodzilo sie dziecko i los tak sie potoczyl ,ze wyjechalismy. Wcale nie czuje sie gorzej ,ze nie znam jezyka ,ale jestem pewna ,ze przyjdzie czas i sie go naucze. Samo to ze _karolina chodzi ze slownikiem do lekarza zawsze jakies słowko jej zostanie. Ja znowu nigdy sie nie rozstaje ze slownikiem i staram sie chociaz jedno czy dwa słowa codziennie przyswajac. DZiewczyna ma jeszcze czas na prace bo jak widac jest w poczatkowej fazie ciazy,. _ Karolina nie stresuj sie z czasem i Ty nauczysz sie jezyka :) a praca nie zajac nie ucieknie :)
 
Hej dziewczyny

widze ze wiekszosc juz pouciekala:-(

Wiecie co czytam wasze posty i momentami nadziwic sie nie moge ze mozna byc takim, ostatnio ja pytałam o rozne rzeczy i dostałam odpowiedz. Zaczyna sie robic przepychanka jak na wiekszosci forum dla Polakow w Niemczech. Albo nie przyjezdzac jak sie jezyka nie zna albo po co jak chce sie jakis socjal?! Paranoja!

Ciekawa jestem ile osob przyjechało i odrazu wszystko wiedziało? Ile osob przyjechało samych z wyszlifowanym jezykiem i odrazu zwartych do pracy? A ile z dziecmi ktore trzeba przygotowac do przedszkola i chwilowo z nimi pobyc.?

A socjal jest i nie biora go tylko ludzie przyjezdni ale wiele wiele niemcow... Skoro jest na kazde dziecko to sie go poprostu dostaje i co w tym dziwnego jak ktos o to pyta? Czy gdzie to zalatwic?

No nic podumiera to forum:-(

Owca i Delfin Ona co u Was??
 
Ostatnia edycja:
abstrahujac od spornych tematow powyzej

ja przyjechalam do niemiec po germanistyce wiec nie mialam takich problemow, choc tez zauwazylam ze tak naprawde poslugiwac sie jezykiem zaczelam tu

z moich osobistych doswiadczen- nie zamykac sie w polskich kregach bo sie z nich nie wyjdzie, jak chce sie jezyka dobrze nauczyc trzeba jak najwiecej przebywac z niemcami i szukac z nimi kontaktu

w kazdym wiekszym miescie sa volkshochschulen- tam sa kursy jezyka niemieckiego rowniez wieczorami, wiec nie ma co odkladac za tyle i tyle jak dziecko pojdzie do szkoly... itp, trzeba zrobic tez cos dla siebie ;)

generalnie z miejscami w przedszkolach jest nie za ciekawie wiec tez nie liczylabym ze tak szybko sie dostanie miejsce dla dwulatka jesli jedno z rodzicow nie pracuje...

generalnie jesli sie chce to sie jezyka nauczy, ale jesli sie siedzi z zalozonymi rekoma i czeka az jezyk sam nam do glowy wejdzie... to niestety tak nie bedzie :)

karolina- nie przejmuj sie jestes tu krotko nauczysz sie szybko, jesli nie masz pewnosci czy zrozumiesz lekarza/polozna idz z jakas kolezanka, ale staraj sie jak najwiecej sama mowic i wylapywac bo tylko tak sie nauczysz, powodzenia i trzymam kciuki
 
Nia- masz racje.
Ja mimo iz nie jestem po germanistyce a uczylam sie niemieckiego i zdawalam niemiecki na maturze na piczatku wogole nie moglam zrozumiec co oni mowia:D

Jesli chodzi o przebywanie z niemcami to z tym jest roznie. Nieraz przyjemniejsze bywaja inne narodowosci mowiace w miare czysto po jiemiecku niz sami Niemcy. Niektorzy potrafia byc naprawde dwulicowi:/
Jesli chodzi o szybka nauke to jest zalezne od danej osoby. Kazdy ma swoj czas i jakies tam powody do szybszej lub nie nauki.

Ja ide od marca do VHS ale oni oferuja tu tylko pt- sobota 17-20 i 8-12 a ja bym chciala od pon do pt i nie ma.

A przedszkola to zalezy od miasta u nas w Adaska przedszkolu jedna salke nie uzywaja bo nie ma na tyle dzieci w drugim kolezanka mowila ze maja 15 miejsc wolnych a jeszcze jest jedno przy szkole i specjalbe przy szpitalu i tez nie ma na tyle dzieci...
 
reklama
kazdy potrafi byc dwuulicowy, niezaleznie od narodowosci ;) ja na poczatku mialam opory przed niemieckim srodowiskiem, teraz mamy tylko jednych polskich znajomych w blizszym gronie przyjaciol reszta to niemcy, tak - ale tylko z moich obserwacji- za bardzo staramy sie odizolowac od niemcow, lub tez trzymamy sie kurczowo tych ktorzy sa w takiej sytuacji jak my... ja sie oderwalam od tego sposobu zycia tu i nie wyszlo mi to na zle, ale oczywiscie czy niemiec czy nie to od czlowieka zalezy czy sie go lubi czy nie

u nas w przedszkolach zwlaszcza ponizej 3 roku zycia nie jest za ciekawie... zwlaszcza jesli rodzice/rodzic nie pracuja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry