reklama

szukam przyjaciolki

to tylko zalezy na kogo sie trafi na lotnisku..mnie raz w bydgoszczy taka zolaza nie przepuscila a mialam tylko okolo 1,5 kg wkazdej torbie,ale poszlam gdzie indziej i wzieli bagaze..no a raz to mialam na sobie 2 bluzy i kurtke,,chociaz wcale nie bylo zimno..a pod spodem jeszcze gruby golf..zgrzalam sie jak biala na swieta..ledwo zaczolgalam sie do samolotu, a w dublinie to myslalam,ze umre jak szlam ze samolotu..dwie torby po 10kg,napchany plecak i ja jeszcze ubrana na cebulke..a tam korytarz sie ciagnie i ciagnie i konca nie widac..czuje sie jakbym szlam bialym tunelem tylko swiatelka brak..
dzisiaj wkoncu kupilam moim dzieciom arbuza,jedza az im sie uszy trzesom :)) nawet ich nie slychac.

Hehe,no to niezle dziewczyny macie :-D ja tam nie mam tego problemu,ja jeszcze nigdy samolotem nie lecialam :szok: Przerabane troche...nic nie mozecie sobie z polakowa przywiezc,chyba,ze doplacicie tak?A ile kg. mozna miec bagazu?
My to zawsze z PL zaladowani jak rumuny wracamy:-D Ostatnio bylam na swieta BZ a kiedy znowu pojedzieny to nie mam pojecia,ale nie predko...:no:
 
reklama
jolka to zalezy jakimi liniami latasz,ja najczesciej ryanair a tam tylko podrecznego 10kg,a glownego 15kg. inne linie maja 20kg,albo i 25kg..ale do Bydgoszczy to tylko ryanair lata..no czasami trzeb asie glowic,zeby nie przekroczyc wymaganej wagi..a ja jeszcze w tym roku kupilam sobie jeden bagaz mniej..nie wiem jak sie spakuje??
 
Dziendobry :-) kurcze robotnicy pracuja na dachu i musialam sobie teraz przy nich zalozyc recznik do okna dachowego w lazience....w sobote,niedziele ,poniedzialek i wtorek ich nie bylo i zapomnialam o nich a dzisiaj idac na kibelek patrze a oni mi sie w okno gapia:wściekła/y:
Ja pije kawke,bo u mnie to juz 8 :-) i znowu mysle co gotowac dzis :dry:
W sumie to sie jeszcze porzadnie nie obudzilam,wiec nic sensownego nie napisze...
To do pozniej...
 
Widzisz jestemJolka-o tyle masz lepiej mieszkajac w Niemczech,ze nigdy nadbagaz Ci nie grozi.No chyba,ze do auta juz nie upchasz ha ha.Ostatno latamy Arelingusem,tam podreczny ma10kg.a glowny 20kg.Ale same walizki(niby wygodne,duze,na kolkach)waza z 5-7kg!A tego nikt ci nie policzy...Przy ostatnim razie bylismy milo zaskoczeni,bo pierwszy raz lecielismy z malym(dodam,ze do 2roku zycia dziecko placi w kazdej linni lotniczej standardowa kwote 20eu.ale nie ma nic w zamian-nawet bagazu powiekszonego,albo dodatkowej torby),stajac w duzej kolejce jeszczew Dublinie,pani odprawiajaca biznes klase,zawolala nas,odprawila w 5 min.z 6kg. nadbagazem,ale w 3 torbach(kazdy mial po ok.2 kg.wiecej).Zostalismy tylko z podrecznymi i wozkiem,a tak mozna juz spacerowac po lotnisku.Jak pisala madlen79,tu dojscie do miejsca odlotu zajmuje czasami i pol godziny.Droga nie ma konca,a niby lotnisko nie az tak duze.
 
witam się i ja...

przyjaźń jest trochę jak miłość... chyba powinna sama nas znaleźć...

ja mialam przyjaciółkę na studiach...jak sie okazało to jednak przyjaźń nie była... ona wyjechala do Warszawy..., byla sama, chyba zazdrościła że poznałąm swojego obecnego męża, nawet na ślubi wesele nie przyjechala :-(
jak do niej kiedyś napisałam @ i zapytałam kiedy przyjedzie to się dowiedziałam że "nie ma po co"....

następnej nie szukalam...mialam kolezanki w pracy i luz...

az trafilam na BB :-) trochę boję się nazwać to przyjaźnią żeby nie zapeszyć...wolę tej relacji nie nazywać byle została taką jaką jest :-)
 
witam sie z kawka,dzieci odstawione do szkoly,zakupy zrobione,pranie sie pierze..a ja mam czas na BB:)..za oknem slonca nie ma,ale jest duszno..popoludniu mam wizyte z hubim u laryngologa,mam nadzieje,ze nie bedzie mi tam scen robil i da sobie zajrzec w to ucho..a potem ide z dzieciakami ogladac pingwiny,jeszcze na zywo nie widzieli,wiec nie moga sie doczekac..
 
Ostatnia edycja:
Witaj Rubi!;-)
Moje starsze dziecie podeszlo do tematu Dnia Matki bardzo praktycznie:mama dostala ulubione wino.Bardzo praktycznie,ha ha
 
Ostatnia edycja:
moje dzieci dzisiaj niebardzo pamietaly..a poza tym uwazaja,ze skoro mieszkamy,gdzie mieszkamy to swietujemy wtedy kiedy oni swietuja..a w marcu dostalam piekne laurki,kwiaty i ciasteczka,ktore sami zrobili.a na winko od nich to ja jeszcze musze troche poczekac..:)
 
reklama
Ewa a widzisz pamiętał i jeszcze tak milo cie zaskoczył.
Ja też miło spędziłam ten dzień, zaraz po przebudzeniu dostałam kwiatka, a później byłam na przedstawieniu w szkole ( u nas zerówka jest w szkole ). Fajnie było, tylko tak sobie pomyślałam, że mi dziecię urosło...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry