reklama

szukam przyjaciolki

No ja mojego pewnie tez bym jeszcze nie namowila bo chcial tak za 2 lata :) ale wpadlismy i bedzie i jestesmy szczesliwi bo widze ze on sie cieszy ale tez ma troche obawy, bo 2 dzieci i jeszcze w obcym kraju to nie takie proste...
 
reklama
U nas w końcu deszczyk spadł i trochę się chłodniej zrobiło. Podobno nie na długo, ale chociaż cały ten kurz zmyło no i roślinki podlało. Ale to dobrze, że na weekend ma być ciepło, bo planuję grilla. Będę mieć trochę gości i wolałabym posiedzieć na dworze niż w domu.
Dzisiaj zrobiłam pierogi z jagodami. Wczoraj mężuś był z Angelą i nazbierał trochę. A on to zbiera ekspresowo, więc trochę tego było. Już dawno mi się chciało pierożków, ale ja sama boję się do lasu chodzić. A tu taka niespodzianka:-). No to nalepiłam się troszkę, zeszło mi ze 2 godziny, ale warto było.
 
ale mi edysiek narobilas smaki tymi pierogami..mnaim mniam,nigdy nie robilam pierogow,chyba bede musiala kiedys sprobowac
a ja sie dzisiaj obijam caly dzien,sprzatam na raty,zeby jakos w tym mieszkaniu wygladalo,ale ogolnie to mi ta robota dzisiaj nie idzie.leniwec mnie dopadl.
 
Ale tu coś pusto ostatnio. Madlen na pierogi z jagodami to raz do roku robię :tak:. A ruskie też nie za często, tak gdzieś raz na 1-2 m-ce. Jest z tym trochę roboty. Spróbuj może akurat rodzince posmakują. Angelika lubi ale z cukrem :-D.
Ja dzisiaj ogródek musiałam doprowadzić do porządku, bo jak rodzinka przyjedzie to będzie wstyd, teraz już jakoś wygląda. Jutro planuję zakupy. Muszę się zaopatrzyć na sobotę. No i jeszcze muszę domek posprzątać, ale to już w piątek. Wzięłam sobie wolne, więc może jakoś porobię wszystko do soboty. No i jedzonko trzeba przygotować, upiec tort i ciacho. Już się nie mogę doczekać soboty, mam nadzieję, że wszystko uda mi się ogarnąć i imprezka się uda. Trzymajcie kciuki, żeby pogoda dopisała.
 
Edyta sama bedziesz piekla tort??To Ty dobra jestes :-p
Juz dzis zycze Ci udanej imprezki...
Ja nie lubie za bardzo imprez organizowac,bo napracuje sie czlowiek by to wszystko przygotowac,przy garach nastoi to pozniej jak sie zejda goscie to z tego zmeczenia nic sie nie chce.:sorry2:Ale na roczek malaj bede musiala sie jakos sprezyc...a za rok moj M ma 30 :cool2:

Ja tez sie wybieram po zakupy...Wczoraj dzwonila kolezanka i mowila,ze dzisiaj nad jezioro jada i chciala bym jechala z nimi ale mi pogoda za bardzo nie pasuje a po drugie ja nie umiem lezec i odpoczywac jak wiem ze pranie ,zakupy i cala reszta czeka ...mam nadzieje,ze w niedziele bedzie pogoda to wybiore sie z moimi chlopakami:tak:
 
Tak Jola sama upiekę. Lubię piec, tort co prawda nauczyłam się piec dość niedawno ale ciacha to piekę od zawsze:tak:. Ja też tak mam, że najpierw cały dzień w kuchni a potem to padam ze zmęczenia. Ale teraz wzięłam sobie wolne w piątek, więc już coś sobie podszykuje. A to imprezka przy grillu więc część jedzonka będzie się robiło na bieżąco. Tylko sałatki muszę zrobić. A i tak niektóre rzeczy wolę kupić gotowe, może to trochę drożej ale nie trzeba się narobić;-). Ale ogólnie to lubię przygotowywać imprezki:-)
Ja też wolę najpierw zrobić co trzeba, a dopiero później odpoczywać.
 
Ojeje Edyta to wileki szacun-dla mnie pieczenie ciast to czarna magia,jeszcze nigdy nic nie upieklam :zawstydzona/y: predzej spieklam :-D jakiegos raka :-D
Za to gotowanie chyba mi lepiej wychodzi niz mojej starszej siostrze ;-) ostatnio zdziwiona byla,ze ja zupe grochowa umiem zrobic (tzn. ostatnio mi nie wyszla,bo mialam jakis inny groch,ale jak robilam kiedys wczesniej to wyszla bardzo dobrze :-))ona kupuje z paczki..albo ostatnio tez jej mowie,ze dzisiaj mam watrobke na obiad to ona tez do mnie -watrobke??? przeciez to trzeba umiec zrobic :sorry2: hehe,moja siora jest the best! :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry