reklama

szukam przyjaciolki

Edysiek,to fakt ze na wsi zima jest malo atrakcji,ale jak jest zimno,to nawet jak mieszka sie w miescie, czlowiek nie ma ochoty nos na zewnatrz wystawic,ale za to latem..nie ma lepszego miejsca do spedzania wakacji jak z dala od miasta,nad woda !!
udanej zabawy jutro i milego pobytu u rodzicow !!
usmialam sie z tekstu Angeli <pieknie bedzie, jak bedzie zielona trawka i kwiatki > :-D,ale ma racje dziecko !!:tak:
 
reklama
U nas zima na całego, rano było -15, a "ociepliło się" tak do -9. Ale mimo mrozu my dzisiaj cały dzień na spacerkach. Do południa połaziłyśmy sobie po mieście, zaliczyłyśmy salę zabaw z kulkami, na lodowisko Angela nie dała się namówić. Potem jeszcze byłyśmy w kinie na Misiu Yogim w 3D. Po kinie od razu poszłyśmy do mojego brata odwiedzić chrześniaka. Tak więc za nami dzień pełen wrażeń. Teraz Angela gra z dziadkami w Monopoly, a mama w końcu ma czas dla siebie.
 
hmm co do przyjaciół, ma dwie przyjaciółki, choć nie wiem czy teraz już jedna nie jest już tylko teoretycznie przyjaciółką... Sama strasznie namieszała, popsuła, mi nawet na przeprosinach nie zależało, byle znów było jak wcześniej, ale kontakt mimo wszystko jakoś się rozluźnił.Piszę do niej, to odpisze albo i nie, sama nigdy nie napisze... Nie proponowała spotkań, nie zapraszała, w końcu ja też przestałam. Ale od października i tak razem mieszkać będziemy, bo mieszkanie już znalezione, to może się ponaprawia.

A drugą mam przyjaciółkę "od zawsze", zawsze mamy o czym porozmawiać, wszędzie jakbyśmy mogły razem poszły, ale... znów od października będzie nas dzielić odległość. Smsy i maile nas poratują + weekendy od czasu do czasu :)
 
hej !
jestem tu nowa, ja myslalam, ze mam przyjaciolki, ale odkad urodzilam dziecko poszly w las. chwilowo sama wychowuje synka i calymi dniami siedze sama lub chodze na spacery. potrzebna bylam tylko do imprez, a teraz gdy zajelam sie dzieckiem i stalam sie powazniejsza, to po co komu taki ktos ...
 
Gosiak, ja byłam w podobnej sytuacji. Miałam przyjaciółkę, ale nasze drogi się rozeszły .Ona wolala imprezować, a ja się ustatkowałam i miałam już swoją rodzinę. Teraz i ona już ma dziecko, ale wyjechała i nie utrzymujemy kontaktu.
 
Ja też mam podobne doświadczenia........mam przyjaciółke od lat....znamy się od ponad 20 lat......ale w chwili gdy założyłam rodzinę to kontakt jest coraz rzadszy...ona jest cały czas sama, nie ma rodziny a ciągle nie ma czasu żeby nas odwiedzić, spotkać się. Szkoda ,że tak się dzieje.....przyjaźnie z dzieciństwa są podobno najtrwalsze a jednak życie weryfikuje inaczej......mając kilkadziesiąt lat jestem bardziej ostrożna i jest mi ciężko nawiązać nowe przyjaźnie, zaufać komuś...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry