• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Szymon, 24tc-siłacz mój najdroższy.....

Ja dałam na 5 miesięcy pierwszy raz kleik ryżowy do mleczka, niedużo aby troszkę zagęścić, bo mała miała chlustające wymioty, a Nutriton nie pomagał. Miała 2 miesiące korygowane, czy 2.5 jakoś? W każdym razie nic jej nie było, po miesiącu kleik się znudził i dosypywałam miareczkę kaszki ryżowe (i tu smaki już zachęcały do picia :tak:). I tak jest do dziś, czystego mleka nie pije, chyba, że smakową humanę z kleikiem ryżowym :-D

Poza tym świetne wieści :-) Oby tak dalej :tak:
 
reklama
Ja też myślałam, że z tak lekkimi rzeczami jak kaszka czy kleik do mleczka można by było ciut wcześniej, ale pediatra Szymka trzyma się twardo wieku korygowanego. Tak więc najwcześniej za jakieś 2 m-ce, będzie cos więcej niż mleczko. Po za tym, argumentem wg. p.doktor jest to, że pięknie przybiera na wadze ( w ciągu miesiąca ponad 900g.), więc głodny raczej nie "chodzi" :) Także z gotowaniem obiadków młodemu, muszę jeszcze poczekać :-D
 
No tak a moje dziecię to przy tych wymiotach przybierało ok 200g miesięcznie (raz mniej a raz więcej). Do tej pory tak wychodzi ok 250g na miesiąc :-( Ale jak Szymek ma ładną wagę to poczekaj ;-) A do obiadów to już w ogóle daleko ;-)
 
Dziś była p. rehab. u Szymka, mówi, że dość dobrze sobie radzi, a na efekty to musimy jeszcze poczekać, bo dużo pracy przed nami. Do ośrodka bedziemy chodzić od grudnia (oczywiście jeśli całkowicie zejdzie z tlenu) 2x w tygodniu, narazie zostają nam wizyty domowe. Ach zapomniała bym.... Szymek uśmiecha się świadomie, najwięcej do... Grajana i żyrafy na ścianie :):)
 
Oj, swiadomy usmiecha wazna rzecz:) Nieważne do kogo;-)
A że droga daleka...no niestety. Ale ile radości na tej drodze Was czeka:)

Nie patrz za bardzo do przodu. Patrz tylko na nastepny tydzień, na kolejny cel, nie dalej.
Mi to ogromnie pomaga:)
 
fotki 063.jpgA tu się skromnie chwalimy...tak sobie radzę u mamy na klacie :):)
 
Ło matko, jaki on fajny!!!:)
Jeśli mały przybiera to faktycznie może poczekaj, u nas obiadki musiały być wcześniej ze względu na potrzebne kalorie. Tylko dlatego.
Wojtuś do braci też się śmieje, ale do zwierzątek na ochraniaczu-również:)
A jak u Was z tlenem?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry