beetka
Fanka BB :)
Dołącze do Was, moja Amelka 6900g, strasznie opornie idzie jej przekroczenie 7kg... ale widzę po Waszych dzieciaczkach że wszystko z nią w jak najlepszym porządku :-). To prężenie nóżek to i u nas oczywiście jest, jak się solidaryzować to ze wszystkim :-). Jedna z rehabilitantek, jakiś miesiąc temu, powiedziała nam żeby nie dawać małej żadnego oporu żeby nie mogła wstawać, bo wtedy ominie raczkowanie, a raczkowanie jest bardzo ważne bo w naszym przypadku ma np. wyrównać asymetię. Raz się stosowaliśmy, raz nie a mała i tak zaczęła raczkować. Biega jak szalona na raczkach i nie do upilnowania jest ze wstawaniem. Mimo raczkowania i wstawania mała jeszcze nie do końca sama siada, a posadzona siedzi jak stara. Rehabilitantka mówi żeby się nie przejmować bo 8 miesięczne dzieci nie wszystkie już siedzą. Wiola a Ty chodzisz na rehabilitacje, bo jakoś to ominęłam? Ja sfiksowałam i do tej pory przez 2 mies chodziłam 2 razy na rehab, ale ostatnio byłyśmy u neurologa, który powiedział że mądry rehabilitant jak nauczy dziecko raczkować to powinien zaprzestać dalszej rehab. A i kazał nam pogratulować rehabilitance że nauczyła 8 mies wcześniaka z tak wczesnej ciąży raczkować ;-)
.
...ale już ok.
, co oczywiscie wywołało u mnie wielki uśmiech 