reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Tarczyca a ciąża

U mnie to trochę zagmatwane. :p Ale powiem tak: jestem z moim 6 lat. Przez te sześć lat nie zaliczyliśmy wpadki chociaż współżyliśmy bez zabezpieczeń - sporadycznie przerywany stosunek, który i tak gwarancją zabezpieczenia nie jest. Od listopada byłego roku do lipca tego roku nie miałam @ więc tego okresu nie liczę jako starania bo nie warto. Przed tym długim brakiem saraliśmy się ok. roku. A teraz po wyrównaniu wyników tarczycy 2-gi miesiąc pełną parą idziemy :p
 
reklama
Ja też przytyłam 20 kg :confused:
Ale schudnąć jakoś nie mogę......
My z mężusiem staramy się o dzidzię już 2 lata i nic. Fakt....najpierw wina tarczycy.......teraz wina polipa.
Ale jestem dobrej myśli że po usunięciu go, w końcu nam się uda :)
 
MisiaMonisia - bo to nie wystarczy tylko brać tabletki - mi endo zaleciła dodatkowo dietę 1200 kalorii - i spożywanie produktów z niskim indeksem glikemicznym (np. zamiast ziemniaków - kasza, zamiast białego pieczywa ciemne razowe, zamiast produktów z białej mąki to z pełnoziarnistej np robię pierogi to sobie robię osobno z chudego sera i ciasto z mąki pełnoziarnistej - to mój klucz do sukcesu) - dzięki czemu schudłam i nie ważę juz 83kg a 68 :) jeszcze trochę mi zostało do zwalenia :p no i jakiś ruch rower, spacery, ćwiczenia, basen (basen w moim przypadku odpada akurat).. No i spożywać 5 posiłków dziennie o regularnych w miarę porach.

Ale gdyby nie euthyrox to nie schudłabym ani grama. Bo stosowałam różne diety podczas gdy nie wiedziałam jeszcze o niedoczynności.. i jeździłam na rowerze i to i tamto i nic! Nie chudłam. I mówiłam: nigdy nie uwierzę, że da się schudnąć! Teraz wiem, że się da.

Napewno Ci się uda zajść w ciążę! Ja w to wierzę :) że i mi się uda i Wam dziewczyny!
 
Mi endo tego nie powiedział........znaczy nic o jakiejś diecie.....
Dlatego waga ciągle wzrasta....hmmmm......ważyłam 55 kg a teraz ważę 73 kg :/ Maskara po prostu
Mogłabyś mi napisać co dokładnie jeszcze jesz? Co pijesz?
Ogólnie to mam jeden nałóg.......słodycze. I ciężko jest mi się z tego nałogu wyleczyć. Tyle, że jak byłam chudziutka to też wcinałam obsesyjnie słodycze i nie tyłam:p
 
Witaj MisiaMonisia!
Fajnie, że udało Ci się obniżyć tak ładnie TSH. Teraz tylko polipek i do dzieła :)
Niestety w tej kwestii się nie wypowiem, bo nie miałam, ani też nie słyszałam
od innych. Może zapytaj na wątku "Starania po raz pierwszy" ?

Anulaaa jak dzisiaj tempka? Kiedy testujesz ? :)
 
MisiaMonisia - wiesz ja Ci mogę powiedzieć co jem i piję ale Ty musisz się skonsultować z lekarzem. Bo nie można się odchudzać bez fachowej pomocy. Może masz problem z tyciem też z innego powodu. Mi kazała endo jeszcze insulinę zbadać na czczo bo mogę mieć insulinoodporność. Na styczeń mam jej wynik przynieść. Bo powiedziała, że da mi spokój z wizytami do 5 stycznia hehe.

Napiszę Ci w PW co i jak bo to za dużo tego a i wątek nie o tym :)

Anulka dziś tempka wyżej 36,67 ale nie nakręcam się (taaa jasne nie nakręcam się chodzę jakbym była już w pewnej ciązy i szukam tylko jakiegoś objawiku na każdym kroku ( na które z resztą pewnie za wcześnie jeszcze) hahah.. no ale w każdym razie wapię że się udało z moim pechem :( )... Teścik 20 albo 21 robię. No bo w razie W to lutki nie odstawię hehe :p
 
Anula wiem ze cieżko się nie nakręcać, ja niby mam wszystko gdzieś, ba! wręcz wolałabym nawet chyba nie zajść w tym cyklu, bo się będę musiała tłumaczyć endo i ginowi, (z drugiej strony to moja sprawa) ale zawsze mimo wszystko jakaś mała nutka niepewności wymieszanej z mini nadzieją jest :D Ja pewnie będę testować jakoś w weekend 23-25.11 :)

Obawiam się tylko tego czy owu była w niedzielę czy jednak w sobotę.
Te czwartkowe żołnierzyki mogły nie przetrwać do soboty :p
Niby w niedzielę był ten śluz ale jakoś nie do końca ogarniam ten śluz, szyjkę itp.

No cóż, pożyjemy - zobaczymy.
Szkoda tylko, że jesteśmy tak skonstruowane, że człowiek może się czegokolwiek dowiedzieć dopiero po minimum 2 tygodniach. Co przez ten czas począć? :) :)
 
No ciężko ciężko... To nie daleko od siebie będziemy testować tylko kilka dni ;)


Ja szyjki wogóle nie ogarniam ;) tak zaznaczam na pałę jak mi się wydaje (tyle o ile ją wymacam o ile to ona hehehe) na FF. Bo na enpr nie zaznaczam. Śluz jeszcze ujdzie... Ale też nie idealnie.


Dokladnie idzie osiwieć :p - oby się znowu nie okazała stara prawda - że nadzieja matką głupich. Bo się zdenerwuję bardzo.
 
Hej dziewuszki byłam dzis u endokrynolog i stwerdziła zapalenie Hashimoto i nadczynność tarczycy zapisała mi tabletki i po 2 msc mam zrobic badania jezeli spadnie do 1,5 chyba tak jak to zrozumiałam to wtedy moge starać sie o dzidzie ;) ehhh ciekawe ile to czasu zajmie.???
 
reklama
No widzisz :)
My z Anulą to mamy już chyba specjalizację z endokrynologii i postawiłyśmy Ci tą samą diagnozę.
Widzisz to nic strasznego, a jaki lek dostałaś na początek?
Niektórym spada w miesiąc, a ja już 2,5 mies walczę. Tu nie ma prawidłowości, czasem trochę czasu
schodzi na właściwe dobranie działającej dawki. Mam nadzieję u u Ciebie pójdzie szybko i gładko :)
 
Do góry