Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no ale co? rozpuścił sie w powietrzu??
tego nie mówię, wyszło że nie ma wskazań do sztucznego indukowania porodu, ale rozwarcie się nie zmniejsza a skurcze nie ustąpiłyTo co Iza nie zostaniesz październikówką ?;-)
poza tym ja na zawsze pozostanę listopadówką :-) no ale co? rozpuścił sie w powietrzu??
bo sam paciorkowiec mieszka u prawie wszystkich kobiet, ale trzyma sie raczej przewodu pokarmowego, z jego dolnego zakońćzenia wędruje zresztą do pochwy...
o! dzięki! to wiele wyjjasnia. Bo ja myślałam, ze to jak sienie wyleczy to się nadal ma i już myślałam,z ę to przez to, ze się przed badaniem podmyłamtego nie mówię, wyszło że nie ma wskazań do sztucznego indukowania porodu, ale rozwarcie się nie zmniejsza a skurcze nie ustąpiłypoza tym ja na zawsze pozostanę listopadówką :-)
z tego co wiem, to GBS czasowo kolonizuje pochwę. Dlatego wynik badania na niego ma ograniczoną ważność do 4 tygodni, niezależnie czy został on stwierdzony czy nie. Najwyraźniej znalazłaś się w okresie kiedy się wyprowadził i bardzo dobrzebo sam paciorkowiec mieszka u prawie wszystkich kobiet, ale trzyma sie raczej przewodu pokarmowego, z jego dolnego zakońćzenia wędruje zresztą do pochwy...
u mnie został, a nawet zdaje się zaprosił rodzinę, bo mam zapis "liczne"![]()
samą wodą co prawda no ale zawsze. Jakoś tak odruchowo.to bardzo tanio. Ja zapłaciłam 40 złTez sie zdziwilam tym badaniem, bo nie slyszalam zeby ktos z mojego otoczenia to mial. Ale moj gin nie dal mi wlasciwie prawa wyboru, tylko szybko wytlumaczyl o co chodzi i kazal wskoczyc na fotel (tzn nie zmusil ;-), ale bylo dla niego oczywiste ze mam sie zgodzic). Zreszta i tak bym nie odmowila. Pobranie trwalo sekunde, a oddanie probki do laboratorium kosztowalo 10 zl wiec zaden wydatek.
Pobranie trwalo sekunde, a oddanie probki do laboratorium kosztowalo 10 zl wiec zaden wydatek.

to super że wszystko ok...byłam na szybkim USG, przepływy ok, łożysko ok. Eh......
Jeśli chodzi o paciorkowca to ja ostatnio pytam się lekarza czy bedziemy robili a on zdziwiony patrzy sie na mnie i pyta: po co? Ale mnie wkurzył... Jednak powiedział, że jak bardzo chce to możemy zrobić... phi... łaski nie robi...

Więc pewno nie urodzę wcześniej, choc sugerował, że wody zawsze mogą odejśc, a wpływ na to może miec jesienna pogoda i nagła zmiana ciśnienia - podobno wtedy szybciej pęcherz pęka i wody odchodzą. Łożysko ok, ilośc wód prawidłowa. Zagadałam go i zapomniałam spytac ile mała waży:-(
tylko firanki wieszał mąż). Na koniec stwierdził, że i tak to wiele nie da, bo dziecko samo wie kiedy ma wyjśc. Też mi pocieszenie. MAm nadzieję, ze zobaczę go tzn. gina dopiero na porodówce
a nie następnej wizycie po terminie 12/11.