mama MATIEGO
Szczęśliwa żona i mama :)
Silva
Bogu dzieki ze u mnie sie nie wtrącaja w wydatki bo chyba bym nie pohamowała sie
a mi sie wydaje ze nic sie w nich nie zmieni nawet jak Mati podrośnie, ja juz sie przyzwyczaiłam i nawet mi nie brakuje dobrych relacji z teściami
ciesze sie tylko ze Mati jest oczkiem w głowie u swoich drugich dziadków i zawsze mozemy liczyć na moich rodziców i mój G. jest jak ich syn, czasem mam wrazenie ze bardziej stają po jego stronie niz mojej
Bogu dzieki ze u mnie sie nie wtrącaja w wydatki bo chyba bym nie pohamowała sie
a mi sie wydaje ze nic sie w nich nie zmieni nawet jak Mati podrośnie, ja juz sie przyzwyczaiłam i nawet mi nie brakuje dobrych relacji z teściami
ciesze sie tylko ze Mati jest oczkiem w głowie u swoich drugich dziadków i zawsze mozemy liczyć na moich rodziców i mój G. jest jak ich syn, czasem mam wrazenie ze bardziej stają po jego stronie niz mojej
Ja bym na Twoim miejscu powiedziała, że skoro Mati ma lęk przed Dziadkami u nich to może u Was będzie lepiej więc niech oni przyjeżdżają. Ja pewnie jeździć będę musiała aby był kontakt Młodej z Babcią nr 2 no ale trudno, raz w miesiącu dam radę, nie jest aż tak b. daleko. 
A jaka jest odległość do przebycia ?
ostatnio mój tata na taki pomysł wpadł, to go wyśmiałam...ale się nie obraził. W temacie teściowych - szarlotka mi normalnie w gardle stanęła, pomimo, że z teściową na szczęście się nie widziałam osobiście, ale mialam nieprzyjemność być w domu teściów wczoraj

