kasiawilde
Fanka BB :)
ja tam się nie zarzekam, że nigdy przenigdy nawet km nie przewiozę bez fotelika, bo wiadomo jakaś ekstremalna sytuacja się może zdarzyć, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego miałabym ryzykować zdrowie małego jeśli jest inna możliwość... teksty o tym, że 'kiedyś to...' dot. jazdy w fotelikach słyszałam niestety wielokrotnie od ludzi 50+ (Silva pomysł Twojej teściówki pierwszorzędny!). Ale mówię Wam obraza teściowego majestatu była nieziemska..
- a nacji taksówkowej nie cierpię jak mało kogo, tylko pretensje i żądania a do roboty nie ma .... - więc koniec końców wzięłam własną furę i zostawiłam na lotnisku, jakaś promocja była na parkingu więc sporo drożej nie wyszło.
i te ułomne tłumaczenia... aż jestem ciekawa jak Twój M. na to reaguje? no bo pewnie coś mu mówisz w temacie, nie żeby szkalować imię jego rodziny, ale jednak podejrzewam, że wyrażasz opinię - i co on wtedy mówi? jak ich tłumaczy?