reklama

Teściowie

reklama
Agao trzeba napisać, że to syn ma się jej dorzucić i ją odciążyć a siebie dociążyć - z takiego ona założenia ciągle wychodzi, że Krzysiek powinien jej jakąś dolę odpalać. tylko za co???????????????
 
witam wszystkich narzekających na teściów i nawet dolacze sie do Was:):) jak przeczytalam wszystkie posty to sie zastanawiam do jakiej kategorii zaliczyć moja teściowa:):) ??? moja jest zmienna raz mi wchodzi do tyłka a raz odwrotnym kierunku. Mieszka od nas 160km ale i tak mam ja codziennie na telefonie >:( i nic nie poradze na to. no czasami nie odbieram:) ale potem zaraz dzwoni do męża gdzie jestem!!!gdybym miała opisać co czuje do teściowej to bym musiala długo pisać ale ja wiem czemu ona jest taka wredna do mnie ponieważ to ze względu na mnie przeprowadziliśmy sie tyle kilometrów od niej ( miałam jej serdecznie dość!!!) wyobraźcie sobie ze ona dzwoniła po całej rodzinie ze ja co 2-3 dni myje włosy i zużywam za dużo wody i wyjadam jej z lodówki!!!!!!!!!!!!!!!! płakać sie chce z wściekłości jak sobie to wszystko przypomne a mieszkalam z nią tylko 1,5 miesiąca a szczerze ja nienawidzę. A teścia mam kochanego:):):)
 
Hihi :laugh: Agniecha- to ja bym ja o zawal serca przyprawila, bo ja myje wlosy codziennie - Moja tesciowa cierpi biedna przez mnie bo przekonalam jej syna do psow i teraz mamy az 3 czego ona scierpiec nie potrafi ;D Do tego nie podobam jej sie z wygladu, sposobu ubierania i chyba wszystkiego innego tez :laugh: Uslyszalam ze jestem " nieudacznik" (mimo, ze przez 2 lata zylismy tylko z mojej pensji, bo moj - wowczas jeszcze nie maz- nie pracowal).
Ale przestalam sie tym przejmowac- teraz traktuje to jak serial brazylijski ;)
 
czyli one wszystkie takie sa zlosliwe tylko dlaczego???
ja w piatek jade znowu z nia do grzesia cioci az do niedzieli >:( za co???
 
w tamta sobote sie wymigalam od spania u niej
zrobilam grzesiowi awanture ze nie uzgodnil tego ze mna wczesniej tylko z mama
wiec nie zostalismy na noc
teraz prosze go chociazby o to zeby jechac na dwa dni a nie trzy
ale on jest uparty uwaza ze ja nie chce nigdzie jezdzic
to fakt ale nie chce jezdzic tam gdzie ona jest chyba logiczne
i zle samopoczucie to nie powod zeby nie jechac
poleze tam troche na pewno mi przejdzie
tyle uslysze :(
 
reklama
Wspolczuje :( Ja ostatnio nie mam takiego problemu- wrecz nikt z rodziny nas nie chce :laugh: A to z powodu psow- moi rodzice nie chca zeby nawet na dzien wpasc do nich z naszymi trzema. A od tesciowej maz ostatnio uslyszal (jak dzwonil i mowil ze wpadniemy): " tak szybko, przeciez niedawno byliscie? " ;D Bylismy rowno miesiac temu :laugh: :laugh: :laugh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry