reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Teściowie

sylwia532 pisze:
kasiula mi tym bardziej..............ja mam ja w zasadzie 3 m od siebie ;)

Sylwia!! Ty uważaj co piszesz, bo w tym wieku ludzie lepiej widzą na pewną odległość niż z bliska i zawsze może coś dojrzeć.... ;D
 
reklama
moja wyobraźnie nie jest w stanie nawet odtworzyc obrazu w ktorym mialabym byc codziennie z 3 metry od tesciowej
oby mnie taka kara nigdy nie spotkała ::)
 
słuchajcie ....trzy lata mieszkałam z tesciami pod jednym dachem:)....i nadal uwazam ze mam wspaniałych tesciów :) grunt to nie dac wejsc sobie na głowe...wiele kwestii wytłumaczylismy sobie juz na poczatku i było ok....chociaz tesciowa do tej pory nie rozumie jak moge pozwalac na to ,zeby Mariusz wracał o 4-5 nad ranem z imprezy,w dodatku bedac tam sam... :):):)....i pewnie nigdy tego nie zrozumie :)
 
fajnie monika, że w ten sposób reagujesz na te "niedoskonałości". zdroworozsądkowo. pewnych rzeczy się nie przeskoczy i trzeba umieć z tym żyć ;)
 
no może nie rozumie ale nie wnika
a są takie przypadki jak mój
jesli taka sytuacja by była to ona zrobiłaby wszystko zeby przetłumaczyc mi ze nie powinnam na to pozwalać
 
na szczescie moja tesciowa wie ze bardzo sobie UFAMY.....małzenstwo to nie kara :)....dajemy sobie duzo swobody, nie ograniczamy sie ale informujemy sie nawzajem ze np. ide na impreze z dziewczynami i nie iwm o której wróce ale jestem tu i tu....ja sie dobrze bawie a maz jest spokojny bo wie gdzie i z kim jestem.....:):):)
 
reklama
natomiast wiele moich kolezanek nie moze zrozumiec jak moge puszczac ,SAMEGO, mojego meza z jego kumplami na wakacje ?.....no skoro kumple jada bez kobiet ( a pech chce ze to kawalerowie) to bez sensu jest jechac z nimi jako "kapo"......
 
Do góry