witam serdecznie
jestem tu nowa, mam parę pytań, staram się z mężem o drugie dziecko ( mamy już 3 letnią córę), w październiku lekarz mi przepisał clotriberyl (nie wiem czy dobrze napisałam nazwę),chciał mi wspomóc owulację - nieukrywam że jak się naczytałam o tym leku to nabrałam złości, że lekarz mi wielu rzeczy nie powiedział, a tak naprawde nie było pewne czy go wogóle potrzebuje, w pierwszą ciąże zaszłam bez problemu w pierwszym cyklu starań. Jedyny kłopot to taki że miałam ostatnio nieregularne miesiączki 13 września a potem dostałam aż 7 listopada ( miałam przepisany duphaston na wywołanie jednak go nie wziełam dostałam @ samoistnie ) A więc lek ten ( clo) miałam brac od 4tego do 10 tego dnia cyklu po jednej tabletce i po dwóch dniach po odstawieniu leku mieliśmy się starać o maleństwo, aby się upewnić kupiłam sobie test owulacyjny robiłam pięć dni pod rząd od 12tego dnia cyklu test i nic kompletnie nie wykazał - no takie bladziutke te kreski testowej prawie nie było widać ( oczywiście codzienne starania się o dziecko pomimo tego ) potem w niedziele dałam sobie spokój z testem jednak w poniedziałek zaczął mnie brzuch boleć w dole bardziej niż zwykle więc zrobiłam sobie test owulacyjny i wyszly dwie kreski ta testowa ciemniejsza i tak codziennie mi wychodzi od poniedziałku 21listopada aż do dziś, przedwczoraj i wczoraj czułam takie ciągnięcie w dole brzucha, sama nie wiem co o tym myśleć? Czy test jest jakiś wadliwy ? czy to ciąża? czy może zwyczajnie tyle dni zbliżam się do owulacji, jutro idę do lekarza bo kazał przyjść 10 dni po odstawieniu Clo. bardzo prosze o jakieś uwagi co o tym myślicie?