Dziś na USG jak nam lek powiedział: OOO jakie ma długie włoski, to mi się wyrwało, że jak taki kosmaty to musi być Kosma, mąż podchwycił (on teraz bardziej jest za tym imieniem niż ja) a jak pojechaliśmy do mojej mamy po Anielkę to mi jeszcze powiedziała, że dziś są imieniny Kosmy 
;-) Ja zawsze myślałam, że jak synek to Kosma - tylko teraz mi brakuje odwagi, boję się, że to baaardzo mało popularne imię i ludzie źle na nie będą reagować. Mój maż z kolei o naturze buńczucznej na złość światu chciałby mieć Kosmę ale ja nic dzieckiem sobie udowadniać nie chcę... tylko ciągle chodzi mi po głowie sen, który miałam na początku ciąży (jeszcze nie wiedziałam, że to facet) - trzymałam na rękach dzieciątko i mówiłam do męża, że to nie może być Maciuś, że ja zawsze chciałam Kosmę.... I co tu robić?



;-) Ja zawsze myślałam, że jak synek to Kosma - tylko teraz mi brakuje odwagi, boję się, że to baaardzo mało popularne imię i ludzie źle na nie będą reagować. Mój maż z kolei o naturze buńczucznej na złość światu chciałby mieć Kosmę ale ja nic dzieckiem sobie udowadniać nie chcę... tylko ciągle chodzi mi po głowie sen, który miałam na początku ciąży (jeszcze nie wiedziałam, że to facet) - trzymałam na rękach dzieciątko i mówiłam do męża, że to nie może być Maciuś, że ja zawsze chciałam Kosmę.... I co tu robić?

