reklama

Toksoplazmoza

reklama
A u mnie jakoś od tygodnia spokój z zaparciami:-) Chodzę do kibelka nawet 2-3 razy dziennie, co w moim przypadku jest nienormalne. Może to już organizm powolutku szykuje sie do godziny "0"? Wprawdzie nie jest to biegunka, ale może z biegiem czasu się do tego przeistoczy:-D
 
Jeśli chodzi o zaparcia to miałam z nimi problem dopóki nie zaszłam w ciąże. Teraz się to tak unormowało, że niemalże zegarek ze mną ustawiać można :-D

agusia0611 uśmiałam się czytając o Twojej koleżance :tak:

Mój mąż też na początku deklarował, że nie będzie przy porodzie, ale po szkole rodzenia zaczęło mu się zmieniać. Ostatecznie wyjdzie jednak w praniu.
Musze też stwierdzić, że należy raczej do opanowanych ludzi i jak łapie mnie skórcz z troską pyta czy może mi jakoś pomóc. :-)

Jedyny jego odchył... Nie moge nigdzie sama chodzić. Jedynie szybki spacer z psem i do lekarza. Wszelkie zakupy z obstawą (niekoniecznie jegą) :angry: :no: :wściekła/y: :dry:
 
Jak dobrze Was poczytać. Przynajmniej wiem o co jutro molestować gina jakby sam się nie zabierał do roboty.

Czyli musze mieć:
- wymaz z pochwy
- badania na WR (kiła) i HBS (żółtaczka)
- morfologia, mocz

O czymś zapomniałam??
 
To dobrze, bo już myślałam, że jeszcze raz będę musiała latać. Wiem, że jest groźny i dlatego sama chciałam zrobić sobie to badanie. Tyle czekaliśmy z mężem na nasze maleństwo, że nie darowałabym sobie, gdyby cos mu sie stało przez moje zaniedbanie. Lekarz jeszcze nie doszedł do tego badania, bo było za wcześnie jak go o to pytałam:-D Powiedział, że powinno się je robic między 35 a 38tc.

Ja WR robiłam na początku ciąży, więc nie wiem, czy musze powtórzyć. Na żółtaczke byłam szczepiona, więc w szpitalu powiedzieli, że wystarczy karta szczepienia.
Z tego co wiem, to każą mieć ze sobą też wszystkie usg i ewentualne wypisy ze szpitala.
 
Ostatnia edycja:
Mój od początku twardo deklaruje że bedziemy razem rodzic:dry::-D.A na zakupy chodze czasami sama bo uparta jestem jak osioł ,ostatni mnie zaszantarzował że karty bankomatowe mi zabierze:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:,wara.
 
Mnie też udaje sie samej wymknąć do miasta, ale tylko wtedy, gdy mąż w pracy:-D Inaczej mam obstawę.
Motyl, jak on Cie szantażuje, to ty mu powiedz, żeby Cie nie denerwował, bo zaraz zaczniesz rodzić:-D Na mojego to działa:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry