reklama

Toksoplazmoza

reklama
wśród moich znajomych dzieciaczki, które urodziły się z wagą powyżej 3800 - 3900 "pochodziły" z mamuś, które łykały tablety od 4 m-ca ciąży; jestem więc dość zaskoczona tym co piszecie:baffled: no i jednak posłucham lekarza prowadzącego;
 
wśród moich znajomych dzieciaczki, które urodziły się z wagą powyżej 3800 - 3900 "pochodziły" z mamuś, które łykały tablety od 4 m-ca ciąży; jestem więc dość zaskoczona tym co piszecie:baffled: no i jednak posłucham lekarza prowadzącego;
ja z reguły brałam od 4 miesciąca i moje dzieci miały wage 2900 i 3200
 
ja byłam przekonana ,że przepisze mi inny feminatal a on powiedział,że mam brać ten , koleżanka z którą pracuje brała go na samym początku no ale dzidzia zdrowa to nie będę sie z nim kłucić.
 
To bardzo dobry wątek - dzięki! Uspokoiłam się trochę :tak: Mi lekarka kazała jeszcze tylko przez 3 dni (do niedzieli) brać kwas foliowy i odstawić. Poza tym biorę 2xdziennie luteinę. Idę do niej dopiero w czwartek. Martwiłam się, że mam nie brać nawet kwasu. A z tymi warzywami teraz to jest na bakier. Jestem fanką pomidorów, ale o tej porze roku słabo przypominają pomiodory i cenę mają zabójczą :baffled:. Staram się jeść owoce - jabłka, pomarańcze, banany, mandarynki. Gdzieś przeczytałam, że ze względu na potas warto zjazdac 1 banana dziennie. Jeśli lubicie - POLECAM!!

Większy mam problem z tym co mogę pić. Wodę mineralną lubię, ale jak jest taka aura chce mi się czegoś gorącego :tak: Z kawą i herbatą lekarka kazała nie przesadzać. Piję dużo mięty, z rozsądku czasem nagietek, wodę z sokiem. Chce mi się jakiegoś urozmaicenia ;-) Co pijecie bezkarnie???

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry